fbpx
    Jedzenie Zero Waste

    4 sposoby na obierki z jabłek (a może i więcej)

    Herbata z obierkami jabłek

    Zjadam w całości albo obieram ze skórki i kroję na kawałki. Lubię ich jesienny aromat, który kryje się tuż pod skórką. Jabłka. Owoc pełen witamin i wartości odżywczych, jeden z najpopularniejszych w Polsce, jeśli nie na świecie. 

    Zdarza się, że jabłko ma zbyt twardą skórkę dla moich dzieci. Wówczas obieram je, a skórki odkładam na bok do ponownego wykorzystania. Szkoda zmarnować potencjał, który się w nich znajduje! Tyle aromatu, błonnika i witamin w jednym. Jest kilka rzeczy, które mam w zwyczaju robić z jabłkowych skórek. Jestem ciekawa, który okaże się Waszym ulubionym 🙂 Continue Reading

    Zero Waste

    Czy minimalizm jest zero waste?

    Minimalizm a zero waste

    Kilkanaście bawełnianych toreb wisi na wieszakach w mojej kuchni. Rodzina bidonów na wodę nagle rozrosła się do pięciu, a może siedmiu, ośmiu czy dziewięciu – nawet nie wiem, ilu dokładnie, bo niektóre tkwią w schowku w aucie, a inne poukrywane są w plecakach. Woreczki na zakupy, słoiki, pojemniki, składniki do robienia kremów… Dostaję zawrotu głowy, gdy zaczynam liczyć.

    Co się stało, że mimo aspiracji do bycia minimalistką zaczęłam obrastać w przedmioty? Continue Reading

    Kosmetyki

    Krem do twarzy na jesienną słotę, czyli nie kupuj – wytwarzaj

    W jednym słoiczku prawie wyżłobiłam dziurę. Pompka w drugim popsuła się i nie chce podawać mi resztek z samego dna. Poszukiwania ostatnich słoiczków domowego kremu po całym domu spaliły na panewce. Oprócz gęstego jak masło kremu do opalania w lodówce nie zostało mi nic. Najwyższy czas ukręcić nową partię! Czyli zrobić to, co tygryski lubią najbardziej.  Continue Reading

    Blog Zero Waste

    Październikowe #12niecodziennych. My not so slow life

    Kolejny miesiąc 2017 roku się skończył. I co z tego? – mogłabym pomyśleć, bo nawet nie zauważyłam, że już po. Czas leci jak oszalały, a ja nawet nie mam kiedy przysiąść, by częściej napisać tekst na bloga. Prawda jest taka, że październik (i wrzesień zresztą też) był u mnie zaprzeczeniem slow life, bo ledwie pamiętam, jak się nazywam. Ale od początku. Continue Reading

    Zero Waste

    Dizajn w przestrzeni publicznej, czyli co o śmieciach mówi się w Cieszynie

    Zamek Cieszyn

    Cieszyn – tło i przedmiot burzliwej polsko-czeskiej historii, miasto pięknych widoków, starej architektury i świetnego piwa. Gościłam tu kilka razy, głównie dzięki festiwalom filmowym, które upodobały sobie to nader urokliwe miasteczko jako dobre miejsce do spotkań i dyskusji. I tak rzeczywiście jest. Wydaje się, że mniejsze miasta przyciągają publikę, do której lepiej można dotrzeć ze swoimi treściami. W mniejszym mieście łatwiej się wzajemnie odnaleźć i spotkać w optymalnym dla nas punkcie, choćby ze względów geograficznych, ale nie tylko. Continue Reading

    Zero Waste

    8 cech zero wastera, czyli jak robić zakupy bez śmieci

    -Poproszę dwadzieścia dekagramów sera. Acha, tylko do mojego pojemni… ka! No niech mnie kule biją, do mojego pojemnika mówiłam! Czy Pani mnie nie słyszy? Niewyraźnie słowa cedzę? Nigdy więcej tu nie przyjdę. Moje ciężko zarobione pieniądze zostawię w innym sklepie, a figa!

    Tak mógłby wyglądać mój monolog w sklepie, w którym nie do końca porozumiałam się z ekspedientką. Ściślej rzecz ujmując: nie zrozumiałyśmy się w ogóle. Ja z bliżej nieuzasadnionym pomysłem ładowania wszystkiego do moich pudełek. Ona z określonymi przyzwyczajeniami, dobrą wolą wynikającą z lat praktyki i regulaminami wiszącymi nad głową. Continue Reading

    Podróże Zero Waste

    Zero waste w podróży – czy to możliwe?

    Zero waste w podróży

    Nocleg, transport, walizka, wyżywienie i dziesiątki innych na liście rzeczy przewijają się, gdy wybieram się w podróż. Czasem organizuję wszystko sama, innym razem ktoś mi w tym pomaga. Zawsze jednak staram się zachować kilka podstawowych zasad w organizowaniu swojego wyjazdu, tak by nie tylko o niczym nie zapomnieć i by był przyjemnym przeżyciem, ale też by nie odciskać zbyt dużego śladu na środowisku. Nasz environmental footprint i tak wszystkim daje już w kość. Continue Reading

    Książki Minimalizm

    „Walden” Thoreau – powrót do prostoty

    Thoreau - Walden

    Niniejsze stronice, a raczej przeważającą ich część, pisałem mieszkając samotnie w lesie, o milę od najbliższego sąsiada, w domu, który zbudowałem sam nad stawem Walden nieopodal miasteczka Concord w stanie Massachusetts; byt zapewniałem sobie wyłącznie pracą własnych rąk. Spędziłem w lesie dwa lata i dwa miesiące, po czym znów powróciłem do życia w cywilizacji.

    Tymi słowami Henry David Thoreau zaczyna swą opowieść o tytule „Walden”. Jest to jedna z naczęściej cytowanych książek przez autorów z nurtu minimalizmu i mindfulness. Sama trafiłam na cytaty z Waldena już kilka razy, postanowiłam więc sięgnąć do źródła. Jak żył Thoreau, być stać się amerykańskim wzorem odcięcia się od systemu? Co sprawia, że stawia się go niemal na równi z greckimi stoikami, jeśli mowa o docenianiu codzienności?

    Continue Reading

    Zero Waste

    Dla kogo jest książka „Życie zero waste”

    Życie zero waste Katarzyna Wągrowska

    Ponad tydzień temu ogłosiłam w moim newsletterze konkurs, w którym można było wygrać trzy egzemplarze książki „Życie zero waste. Żyj bez śmieci i żyj lepiej”.

    Pytaniem konkursowym było: Komu najbardziej polecił(a)byś lekturę książki i dlaczego?

    Tak naprawdę bardzo chciałam się dowiedzieć, jakie jest Wasze zdanie na ten temat – czy powinni ją przeczytać młodzi, czy może starsi. Czy osoby sceptycznie nastawione do życia, które nie znają tematu zero waste w ogóle, czy raczej ci, którzy są już z niemarnowanie za pan brat.

    Nadeszło do mnie 21 odpowiedzi, w których przedstawiliście bardzo ciekawe spojrzenie na to, kto – według Was – byłby najlepszym odbiorcą. Spośród nich wybrałam trzy, którym przedpremierowo sprezentuję moją książkę! Oto one. Continue Reading

    Rodzina Zero Waste

    Wyprawka szkolna w duchu zero waste

    W poniedziałek zaczyna się rok szkolny. Trochę myślałam o tym, jak to będzie, gdy moje dzieci za rok, a może dwa będą objęte obowiązkiem edukacyjnym. Z jednej strony będziemy podekscytowani nowym, poważniejszym etapem w życiu, z drugiej cały czas mam z tyłu głowy, w jaki sposób przygotować kompletną wyprawkę szkolną dla dziecka, żeby nie popaść w plastikowe i pstrokate szaleństwo.

    Przez ostatnich kilka dni celowo chodziłam po sklepach sprzedających artykuły papiernicze i szkolne, żeby zaktualizować swoją wiedzę na temat tego, co jest w ofercie. Zaobserwowałam kilka faktów:

    – większość asortymentu szkolnego zapakowana jest w folię

    – plastikowe akcesoria często owinięte są powtórnie w plastik

    – nawet plecaki, piórniki, bidony i fartuszki mają na sobie foliowe worki, jakby miało im się coś niespodzianego stać.

    Continue Reading

    Kosmetyki

    Jak zrobić prosty domowy krem do opalania

    W tym roku nie miałam zbyt wielu okazji do opalania. Pogoda w Polsce nas nie rozpieszcza, a wyjazdy zagraniczne mi jeszcze nie w głowie. Przed sierpniowym urlopem postanowiłam jednak zrobić prosty krem do opalania, tak by zamiast kupować kolejny środek w plastikowym opakowaniu, mieć coś swojego, naturalnego, w słoiczku z odzysku. Continue Reading

    Zero Waste

    Co zrobić, żeby zakupy do własnych pojemników były normalną sprawą

    Ja: Dzień dobry, poproszę ser żółty do mojego pudełka.

    Ekspedientka: Niestety, nie możemy pakować. Kierownictwo sklepu zabrania.

    J: Dlaczego? Jaki jest powód?

    E: Ludzie kradną. A poza tym możemy w sam papier. Także niestety, nie mogę.


    Z takimi odpowiedziami ostatnio spotykamy się z mężem robiąc zakupy w sklepie sieci Piotr i Paweł w Poznaniu. Typy reakcji opisywałam niedawno w tym wpisie. Zainteresowały nas zasady, którymi sklep się kieruje, gdy instruuje personel do odmawiania nam pakowania do własnych pudełek. Continue Reading

    Książki Zero Waste

    Życie zero waste, czyli co robiłam przez ostatnie pół roku

    Życie zero waste

    Nie lubię się chwalić, choć w blogowaniu zawsze jest zaszyta pewna doza autopromocji. Zrobiłam krem: bach! leci wpis na bloga. Ugotowałam pyszny obiad: ciach! idzie zdjęcie na Instagram. Znalazłam bezodpadowy sklep: a co! chcę się podzielić moim osiągnięciem na Facebooku. Teoretycznie powinnam mieć ten temat opanowany, a jednak tak długo już zwlekam, żeby podzielić się z Wami moją największą nowiną tego roku. Najwyższy czas wyjść już z szafy. Czas ujawnić się z tym, co i Wam – mam nadzieję – się bardzo przyda.

    Continue Reading