Święta to jeden z piękniejszych, ale też najbardziej stresujących okresów w roku. Ich dość sztywna forma, związane z Wigilią rytuały, świąteczne zwyczaje i utarte stereotypy rzadko dają nam swobodę na prawdziwy odpoczynek i kontakt ze sobą, mimo że wszyscy jednym głosem w święta wołamy o spokój. Psychologowie stwierdzili, że nerwy związane ze świętami są porównywalne z tymi w trakcie remontu. Jak sprawić, by mimo tylu stresorów spędzić je w miły dla nas czas, w zgodzie z własnymi przekonaniami? Święta bez spiny, czas start!
Literatura dziecięca coraz częściej zwraca się w kierunku przyrody, ekologii i obrony klimatu. Nie są to sztywniackie lektury z formułkami do wyuczenia. Nie mówi się już tylko i wyłącznie o zbieraniu śmieci w lasach (choć to nadal mocno zakorzeniony motyw). O wiele więcej pojawia się w książkach obrazków pokazujących wpływ człowieka na otaczającą go przyrodę i tego, że mamy wybór, czy będziemy postępować z szacunkiem dla innych istot, czy też nie.
Redukuj, używaj ponownie, poddawaj recyklingowi – te trzy zasady są trzonem ekonomii cyrkularnej i życia zero waste, czyli dążącego do jak najmniejszej ilości odpadów. Im mniej używam opakowań, tym lepiej dla środowiska, mniejsze dla niego obciążenie. Jeśli kupuję produkt w opakowaniu, staram się, by było wielokrotnego użytku. A gdy nie mogę go użyć ponownie, dbam o to, by nadawało się do recyklingu.
Tylko jak działa recykling? Czy wszystkie odpady jesteśmy w stanie poddać odzyskowi surowca? Które są lepsze i można je efektywnie wykorzystać, a które …gorsze, bo trudne w dalszej obróbce? Na te i inne pytania zapytałam Martę Krawczyk, Specjalistę od ecodesignu opakowań i przydatności do recyklingu, od 7 lat związaną z firmą Rekopol. Marta jest trenerką i edukatorką w zakresie segregacji i gospodarki odpadami opakowaniowymi. Mam nadzieję, że nasza rozmowa rozwieje choć część Waszych wątpliwości. Zapraszam!
„Śmieci pojawiły się na Ziemi razem z człowiekiem. Sposoby ich utylizacji znane są od kilku tysięcy lat. Dlaczego więc współcześnie mówi się, że śmieci to wielki problem?” Tak zaczyna się „Śmieciogród”, książka dla dzieci o zero waste autorstwa Oli Wołdańskiej-Płocińskiej, która swoją premierę miała 18 września. Jak rozmawiać z dziećmi o śmieciach? I czy „Śmieciogród” to miejsce, w którym mieszkamy?
Targi Zero Waste to impreza łącząca osoby zainteresowane tematem redukcji odpadów z różnych dziedzin. 11 i 12 października odbędzie się po raz pierwszy edycja poznańska. Z tej okazji przeprowadziłam wywiad z Virginie Little, współorganizatorką Targów. Od czego zaczęło się zero waste w Polsce, jak tworzyć skuteczny dialog między biznesem a strefą non-profit, jaka będzie przyszłość Polski w zakresie zarządzania odpadami – o tym i wielu innych rzeczach dowiecie się z naszej rozmowy. Zapraszam!
Polskie festiwale muzyczne coraz chętniej wprowadzają elementy stylu zero waste. Rok 2019 był wyjątkowo obfity w masowe wydarzenia ocierające się o nurt eko. Wydaje się, że trend rozprzestrzenił się w wiele miejsc, w tym wydarzenia masowe. Tym lepiej, bo na masówkach generowanych jest wiele ton śmieci. Dzięki wprowadzeniu choćby kilku zero waste-owych zasad może być o wiele czyściej. Które działania zasługują na uwagę?
Czy jak wakacje, to tylko kryminał lub romansidło? Nie u mnie! Ja lato traktuję jak każdą inną porę roku: chcę przeczytać to, co mnie interesuje i sprawi, że dowiem się czegoś więcej o sobie i otaczającym mnie świecie. A jeśli rzecz jest o klimacie, kobietach i zero waste – tym lepiej. Moje zwoje mózgowe już skaczą z radości!
Przedstawiam Wam listę książek, które uważam za wartościowe dla każdego, niezależnie od wieku, pory roku, płci czy stanu zamożności. Warto po nie sięgnąć, by poszerzyć wiedzę i …miło spędzić przy ich lekturze czas. Bo przyjemność z czytania jest najważniejsza.
Gdy pierwszy raz zobaczyłam zapowiedź w sklepie Betterland, nie mogłam uwierzyć. Musiałam sprawdzić dwa razy, czy mnie oczy nie mylą. Włoska firma Pierpaoli słynąca z linii Anthyllis – dobrej jakości ekologicznych kosmetyków – zrobiła serię hipoalergiczną dla dzieci …w szkle! To niech teraz inne firmy kosmetyczne patrzą i się uczą.
Wyjeżdżam w podróż, ruszam na festiwal, albo zwyczajnie wychodzę z domu na cały dzień i w tym momencie wiem, że ciężko będzie mi znaleźć ogólnodostępną łazienkę z mydłem, wodą i przyzwoicie czystymi, nieoblepionymi niczym klamkami. Na samą myśl o publicznych toaletach dostaję gęsiej skórki. Wolę mieć przy sobie bezpieczny środek, który umyje i zdezynfekuje moje ręce, tylko co wybrać? Dziś pokażę Wam, jak zrobić chusteczki odświeżające i dezynfekujące w stylu zero waste i się przy tym nie namęczyć.
Wybieram się w podróż z całym rynsztunkiem, który ma mi pomóc uniknąć śmieci. Plecak mam wypakowany bidonami, kubkami na kawę, bambusowymi sztućcami, a moja biznesowa wyprawa zaczyna wyglądać jak wyjazd na biwak. Chusteczka z materiału, kanapkowijka, metalowa rurka, silikonowy składany kubek wylatują z bagażu przy każdej chęci wyszukania zwykłej książki. Czy moje pomoce skutecznie ochronią mnie przed naśmieceniem? Czy będę musiała postawić kreskę na moim celu zero?
Rozjazdowa wiosna i lato, a nawet zima to u mnie w tym roku standard. Nie lubię dźwigać ze sobą ciężkiej torby z milionem butelek i buteleczek z żelową zawartością. Wolę też nie mieć problemów na bramkach przy przeprawie na lotnisku, gdy ktoś nagle zobaczy, ile kosmetyków ze sobą wiozę. Przerabiałam to i zawsze kończyło się wyrzuceniem któregoś z nich, bo „za duży” albo „źle zafoliowany”. Dość! Dziś jeżdżę z mniejszą, bardziej ekologiczną kosmetyczką, wpisującą się w nurt zero waste.
Pla













