Sprawdź teraz

Zapisz się do Klubu

    Minimalizm Mój Świadomy Wybór

    Życie po prostu

    Wyzwanie Mój Świadomy Wybór zaowocowało kilkoma szczerymi wypowiedziami od zupełnie różnych osób. Pamiętacie Annę, która dzieliła się z nami swoją historią o świadomym macierzyństwie i ponad pięciu latach spędzonych z synkiem w domu? Grażyna mówi bez ogródek o innych, niemniej ważnych dla niej decyzjach. Jestem ciekawa, czy ktoś z Was pokonuje podobną drogę w swoim życiu.

    ***

    Od pewnego czasu chodziło mi po głowie, aby wziąć udział w Twoim projekcie. Blokowało mnie to, że moje życie wydaje się bardzo zwyczajne i bez spektakularnych osiągnięć. Po namyśle jednak zauważyłam, że pod wpływem pewnych mniej lub bardziej świadomych wyborów moje życie zaczęło toczyć się w pożądanym kierunku. Continue Reading

    Ubrania

    9 wymiarów szafy

    mapa givebox poznań

    Zwykła szafa może mieć tak wiele znaczeń.  Dziś usiadłam i spisałam wszystko, co przyszło mi do głowy w związku z Giveboxem. Że jest to konkretne miejsce na mapie miasta, że to mebel o konkretnej funkcji, że wpływa na edukację dzieci i lokalną społeczność. W wyniku moich rozmyślań powstała całkiem rozłożysta mapa myśli, którą chcę się z Wami podzielić.

    1.Szafa

    Givebox to fizyczny mebel o konkretnej funkcji, który może stanowić źródło darmowych rzeczy dla osób odwiedzających. Jest fizycznym odzwierciedleniem idei dzielenia się i jednocześnie miejscem spotkań dla osób o podobnych poglądach. Continue Reading

    Styl życia Zero Waste

    Motywacja, pieniądze i Givebox

    givebox poznan praca za darmo

    Dlaczego poświęcałam swój wolny czas, żeby postawić Giveboxa? Jakie wartości reprezentuje on dla mnie? I dlaczego w projekt wspólnej szafy zaangażowało się więcej osób, nie mając z tego żadnej finansowej korzyści?

    Książkowa motywacja

    Psychologowie i socjologowie od dziesięcioleci badają wpływ wynagrodzenia na motywację osób do wykonywania zadań, tak by osiągnąć jak największy stopień efektywności w pracy. Standardowym twierdzeniem i metodą używaną w większości firm jest: im wyższa płaca, tym większa motywacja do dobrej pracy.

    Okazuje się, że takie twierdzenie jest prawidłowe, jeśli brane są pod uwagę zadania wymagające pracy fizycznej, prostych czynności mechanicznych nieangażujących zdolności kognitywnych. Im wyższe wynagrodzenie, im wyższy bonus, tym lepiej wykonane zadanie. Continue Reading

    Blog

    Maj – podsumowanie miesiąca

    Nadszedł ostatni dzień najpiękniejszego miesiąca w roku. Uwielbiam maj – ten kwiecisty, z pierwszymi gorącymi dniami i długimi, ciepłymi wieczorami. Wreszcie mogę spędzić więcej czasu z dziećmi na świeżym powietrzu, a z mężem po zmroku posiedzieć na balkonie przy lampce Rieslinga i pachnących świecach. W maju jak w raju.

    Co się działo w maju?

    Działo się sporo i to głównie Wasza – drodzy Czytelnicy i Czytelniczki – zasługa. Cały czas przychodzą do mnie wiadomości w ramach wyzwania Mój Świadomy Wybór. W przeciągu czterech ostatnich tygodni powstało pięć podsumowań na bazie Waszych historii. Możecie je wszystkie przeczytać wybierając element w menu bloga pokazany poniżej lub klikając w ten link. Znajdzie się wśród nich również moje wyznanie, dlaczego jestem mieszczuchem i co sprawia, że nie chcę się wyprowadzić na wieś. Jeśli regularnie czytacie wpisy, wiecie też o jeszcze jednej tajemnicy, którą przed Wami odkryłam. Continue Reading

    Książki Rodzina

    Pod presją – dajmy dzieciom święty spokój!

    pod presją carl honore

    A gdyby nie zastanawiać się nad tym, co będzie jutro? A gdyby nie mówić dzieciom, co mają robić? A gdyby nie nakładać presji na wyniki i osiągnięcia? A gdyby pozwolić im na swobodny rozwój? A gdyby nie kontrolować? A gdyby pozwolić dziecku… na bycie dzieckiem?

     

    Zabawa dla dorosłych

    Znacie taką zabawę w „Co by było, gdyby…”? Piszesz na kartce początek zdania „Gdyby…”, zaginasz jej brzeg i podajesz drugiej osobie, by dokończyła. Pierwsze jest pytanie, potem zagięcie kartki i dopisana odpowiedź przez kolejnego uczestnika gry. Potrzebujemy co najmniej dwóch osób, by z kartki powstała harmonijka, którą na końcu rozwijamy i czytamy. W wyniku zabawy tworzą się przezabawne historie, nawet jeśli z pozoru nic fantazyjnego nie napisaliśmy.

    A gdyby w taką zabawę pobawili się rodzice i zapytali się nawzajem:

    • co by było, gdybym nie zarządzała moim dzieckiem, ale się nim opiekowała?
    • co by było, gdybym pozwolił mojemu dziecku bawić się tak, jak ono chce, a nie jak chcę tego ja?
    • co by było, gdybym nie porównywała mojego dziecka do innych, tylko pozwoliła mu na rozwój własnym tempem?
    • co by było, gdybym nie kupił dziecku zabawki na Dzień Dziecka, tylko spędził z nim więcej czasu?
    • co by było, gdybym nie posłała go na kolejne zajęcia pozalekcyjne/ pozaprzedszkolne/ pozażłobkowe?

    Czy moje dziecko byłoby wówczas GORSZE? Continue Reading

    Mój Świadomy Wybór Rodzina

    Rodzicielstwo oparte na wiedzy – Mój Świadomy Wybór #5

    Zbliża się Dzień Matki, a za tydzień Dzień Dziecka. Świadome rodzicielstwo to nadal novum, które powoli staje się modne. Czy o modę tu aby chodzi? Dobromira dzieli się swoimi przemyśleniami na temat dobrych rad, których żadna mama nie uniknie. Świadomie postanowiła nie wszystkie brać pod uwagę. Dlaczego?

    Zachodzisz w ciążę. Mijają kolejne tygodnie. Masz różne dolegliwości albo nie. Z każdym dniem przybliżasz się do momentu spotkania z Małą Istotką i… co dalej?
    Pierwsze co Cię zdziwi, to jak wiele osób ma różne rady odnośnie Twojego dziecka.
    Zapamiętajmy te słowa: „rada” i „opinia”. No istny chaos!

    Chcesz rodzić bez znieczulenia? No ale jak będzie bardzo boleć, to chyba nie dasz rady. Nie noś dziecka, bo przyzwyczaisz. Chcesz karmić piersią – super, ale jak trzeba będzie, to daj butelkę. Chcesz spać z dzieckiem – to niebezpieczne!

    Dużo czasu zajęło mi, zanim zaczęłam puszczać „dobre rady” koło uszu. Można zapytać, a gdzie rodzicielska intuicja? No właśnie milknie pod nawałem rad rodziny i znajomych, ale także niestety personelu medycznego. W dobrej wierze, z troski i potrzeby opieki wiele osób swoimi opiniami pomalutku pozbawia nas, matki, naszych podstawowych, naturalnych kompetencji. Potrzeba dużej determinacji, aby odnaleźć się w tym chaosie. Powiedziałabym determinacji i świadomości.

    Ja do tej świadomości dochodziłam poprzez informacje. Nie rady, nie opinie, ale informacje. To, co pomogło powrócić mi do pierwotnej intuicji to lektura wielu artykułów opartych na badaniach naukowych, książki autorów z kręgu rodzicielstwa bliskości i porozumienia bez przemocy oraz rozmowy z innymi mamami, które swoje działania opierają na świadomych wyborach i tymi, które miały podobne problemy jak ja. W momentach, kiedy te problemy mnie naprawdę przerastały: zagrożone karmienie piersią, problemy z usypianiem M., zwracałam się do specjalistów: międzynarodowej doradczyni laktacyjnej, psycholożki dziecięcej, osteopaty. Jednak najważniejsza w tym wszystkim okazała się moja Córka: to ona na każdym kroku potwierdzała lub odrzucała moje pomysły. Wiele tygodni minęło, zanim zaczęłam naprawdę słyszeć jej potrzeby, chociaż słuchałam uważnie cały czas.

    Najważniejsza w tym wszystkim okazała się moja Córka: to ona na każdym kroku potwierdzała lub odrzucała moje pomysły.
    Dzisiaj M. ma skończone 8 miesięcy. Nadal karmię piersią, chustuję, śpimy razem, nie daję jej wypłakiwać się w samotności, nie stosuję nagród i ani tym bardziej kar. Rozszerzamy dietę metodą BLW (czyli Baby Lead Weaning, gdzie dziecko samo reguluje proces odstawienia od piersi). Wybieram te wszystkie rzeczy nie dlatego, że są „modne”, tylko dlatego, że wiem, jaki jest ich wpływ na rozwój mojego dziecka, a przede wszystkim na jej dobre samopoczucie, rozwijanie naszej więzi a później jej samodzielności. I kiedy widzę jej uśmiech każdego dnia, wiem, że wybieram dobrze. Dobrze dla nas. Cieszę się, że te wybory entuzjastycznie podchwytuje mój Mąż. Jesteśmy w tym razem i daje nam to ogromną siłę.
    Im bardziej jesteś przekonana co do słuszności swoich wyborów rodzicielskich, tym mniej potrzebujesz, żeby inni je akceptowali.
    Myślę, że osiągnęłam etap, o którym kiedyś przeczytałam, że „im bardziej jesteś przekonana co do słuszności swoich wyborów rodzicielskich, tym mniej potrzebujesz, żeby inni je akceptowali”. Kolejnym wyzwaniem jest dla mnie  zaakceptowanie faktu, że jeśli ktoś ma inny pomysł na swoje rodzicielstwo, to jest to jego wybór (mniej lub bardziej świadomy), a mi nic do tego. Wtedy osiągnę rodzicielskie ZEN.
    ***
    Dobromira jest dla mnie wzorem świadomej mamy, która pragnie tylko dobra i szczęścia dla swojej córeczki. Czujecie się zmotywowane, by pójść w jej ślady? A może same idziecie pod prąd i dokonujecie rodzicielskich wyborów wbrew zalecanej opinii ogółu? Napiszcie do mnie na ograniczamsie@gmail.com lub zostawcie komentarz. Jeśli macie inne mamy, którym ten artykuł pomoże, podzielcie się nim w mediach społecznościowych. Wiem, że im szczególnie takie wsparcie się przyda.
    ***
    Ten wpis powstał w ramach serii Mój Świadomy Wybór, która kończy się 31 maja.

    Jak wziąć udział w wyzwaniu?

    Napisz na swoim blogu lub na facebooku wpis, oznacz stronę Ograniczam Się, podziel się na swoimi przemyśleniami dodając odnośnik #mojswiadomywybor lub wybierz swoją ulubioną formę. Więcej o wyzwaniu przeczytasz w dotychczasowych wpisach z tej serii.

    Podsumowanie #4 – Minimalizm

    Podsumowanie #3 – Dziecko

    Podsumowanie #2 – Terapia

    Podsumowanie #1

    Wyzwanie Mój Świadomy Wybór – początek

    Dla najbardziej wytrwałych są przewidziane nagrody!

    wyzwanie-nagrody

    Styl życia Ubrania

    Serendipity, czyli jak postawić giveboxa

    Ostatnich kilka dni oferowało wiele opcji na odpoczynek. Słoneczna pogoda jednych zapraszała nad jeziora po ukojenie nerwów nad wodą, innych do lasu, by posłuchać śpiewu słowika, a może na Noc Muzeów czy Restauracji, żeby przeżyć coś nowego i zasmakować w wynalazkach współczesnej kuchni. Ja – dla odmiany – postanowiłam zignorować wszelkie przykazania ruchu slow life i nie zajmowałam się odpoczynkiem, ale pędziłam z jednego miejsca w drugie. Miało to jednak ogromny sens, który pozwolił mi zamknąć pewien ważny etap przedsięwzięcia, w którym brałam udział.

    Piątek

    W piątek wieczorem, gdy położyliśmy dzieci spać, zasiadłam do tworzenia prezentacji w Google Slides, którą chciałam pokazać na otwartym spotkaniu w sprawie budowy Giveboxa. Zastanawiasz się, o co chodzi? Pisałam o nim pół roku temu, podając przykłady różnych szaf stojących już u naszych zachodnich sąsiadów i nie tylko.

    Givebox to miejsce w przestrzeni publicznej, w którym możesz zostawić coś, czego już nie potrzebujesz oraz zabrać to, co ktoś inny zostawił, a Tobie się jeszcze przyda.

    Miejsce jest dość istotne: powinno być otwarte, dostępne dla wszystkich, w miarę ruchliwe i widoczne. Szafa jest projektem międzypokoleniowym, w którym wiek nie  gra roli. Przez to, że jest to fizyczny mebel w prawdziwej przestrzeni, każdy człowiek może z niego skorzystać w dowolnym momencie. Wystarczy znaleźć się w jego pobliżu.

    A zatem, w piątek przygotowywałam prezentację na spotkanie. O minimalizmie, konsumpcjonizmie, ruchu zero waste i zasadzie wzajemnego zaufania, bo do tych wartości Givebox się odnosi.

    Sobota

    W sobotę do południa bawiłam się z dziećmi na placu zabaw, a po południu powędrowałam z laptopem i karteczkami typu post-it do Centrum Amarant na poznańskich Jeżycach, by przeprowadzić zebranie wszystkich zainteresowanych współtworzeniem Szafy. Była też Julia i Magda, więc razem ze mną połowa naszego zespołu. Czekałyśmy 20 minut, lecz gdy nikt się nie zjawiał zaczęłyśmy same opracowywać plan postawienia Giveboxa. Po chwili dołączyły do nas trzy osoby, bez których Jeżycka Szafa by nie powstała.

    Zbieg okoliczności ma znaczenie

    I tu następuje dygresja na temat serendipity. Jest to pojęcie, które ostatnio robi furorę w świecie biznesowym.

    Serendipity to pozytywny zbieg okoliczności, ciekawe zazębienie się zdarzeń, które staje się katalizatorem do szybszego przeprowadzania zmian, tworzenia się idei i przedsięwzięć, z udziałem osób biorących w tym zdarzeniu udział.

    Taki pozytywny zbieg okoliczności miał miejsce w sobotę, gdy na spotkaniu pojawił się Bartek. Nic nie wiedząc o naszej inicjatywie wpadł do sali, posłuchał kilku zdań i stwierdził, że on właśnie robi aplikację o funkcji podobnej do Giveboxa. Idea jest mu bliska, bo swego czasu urządził swoje mieszkanie zupełnie za darmo, korzystając z datków poznańskiej społeczności. Przy przeprowadzce wdrożył w życie minimalizm i korzystał tylko z niewielkiej liczby przedmiotów. Dzielenie się jest dla niego naturalną sprawą. A zatem serendipity.

    Bartek przyspieszył bieg wydarzeń. Zmotywował nas to postawienia szafy, którą zaoferowała Dobromira, moja przyjaciółka, kolejna uczestniczka spotkania. I tym sposobem ustaliliśmy, że następnego dnia, czyli w słoneczną niedzielę 22 maja robimy przewóz szafy w miejsce docelowe i przygotowanie jej do użyteczności publicznej.

    Niedziela

    Niedzielę spędziliśmy na odświeżaniu mebla, przytwierdzaniu doniczek z sałatą i marchewką, malowaniu napisu i zachęcaniu przechodniów do korzystania z szafy. Trwało to dobrych kilka godzin, po których przybiliśmy sobie piątki i udaliśmy każdy w swoją stronę, by wykorzystać ostatnie chwile weekendu.

    Cały projekt nic nas nie kosztował. Wykorzystaliśmy istniejącą już szafę, nadając jej nowe przeznaczenie. Odmalowaliśmy jej część i dokładnie wyczyściliśmy, przez co zyskała na atrakcyjności. Przytwierdzone doniczki pochodziły z mojego balkonu i były mi już niepotrzebne, a wsadzone w nią sadzonki wyrastały z nasion pod moim okiem. Do stworzenia szablonu napisu użyliśmy kartonów po pizzy, które przyniosła Kasia. Malowaliśmy końcówkami farb w sprayu. Transport szafy też był darmowy, bo życzliwy Maciej użyczył na busa. Śmiać mi się chce, bo w pierwotnym projekcie zakładałyśmy konkretne koszty na materiały, wykonanie i wykończenie szafy, i głównie to zatrzymywało nas w realizacji projektu.

    Dzięki pozytywnemu zbiegowi okoliczności i dobrej woli wszystkich zaangażowanych osób nasz pomysł ujrzał światło dzienne i przeistoczył się w działające miejsce. Pół roku czekałam na ten moment, teraz mogę powiedzieć, że razem można zrobić naprawdę wiele.

    Pomogła nam w tym na pewno publikacja w Głosie Wielkopolskim i wywiad dla Radia Afera. Pomogła promocja na Inicjatywnej i Nieformalnej Grupie Jeżyckiej. Pomogło stworzenie strony na facebooku i grafika Gosi Zimniak, której serdecznie dziękuję. Pomogło Centrum Amarant i życzliwe osoby z nim związane. Ale najbardziej pomogły ludzkie ręce i chęć działania, wspierane przez sprzyjający los i szczęśliwy obrót wydarzeń. Serendipity.

    Na odpoczynek przyjdzie jeszcze czas…

    givebox-poznan

    Zostaw coś, zabierz coś. Jeżycka Szafa.

     

    P.S. W cały projekt zaangażowanych było jeszcze kilka osób. Magda, Magda i Magda – wielkie dzięki, dziewczyny! Bez Was koncept szafy by się rozmył i nie miałby racji bytu.

    Rodzina Styl życia

    5 anty-prezentów na Dzień Matki + przepis!

    dzien matki prezent

    Zbliża się Dzień Matki. Jestem pewna, że głowisz się teraz nad tym, co jej kupić, co sprawi jej przyjemność, co się jej przyda. Niechybnie natykasz się na reklamy telewizyjne i radiowe, które wydają się być Twoim dobrym doradcą. Nic bardziej mylnego. Zobacz, jak uniknąć prezentowej wpadki i uważnie wybrać dla Mamy to, co rzeczywiście polubi.

    5 anty-prezentów dla kobiety na Dzień Matki

    1. Krem przeciwzmarszczkowy – nie znasz jej cery, nie znasz upodobań co do marki, a jedyne, co wiesz, to ile ma lat. Idąc do drogerii kierujesz się w stronę półki z kremami i wybierasz te silnie wygładzające zmarszczki. Są przecież odpowiednie dla wybranego przedziału wiekowego, w dodatku drogie, czyli warte ukochanej osoby.

    Mam nadzieję, że szybko się zorientujesz, że jesteś w błędzie.

    Nic tak nie ubliża kobiecie jak wytykanie jej wieku i stanu napięcia skóry twarzy.

    Kobieta – nie ważne matka, żona czy siostra – zareaguje sztuczną, dyplomatyczną radością, po czym dyskretnie uroni kilka łez w chusteczkę. I nie, nie namawiam, by do kremu dokładać pięknie haftowany kawałek materiału. Po prostu uniknij wpadki i skieruj swe oczy na inną półkę niż krem przeciwzmarszczkowy. Jeśli musisz kupować kosmetyk, wybierz ten naturalny, np. z oferty Lily LoloZielonego Laboratorium czy od Magdy Prószyńskiej (w szklanych słoiczkach!) albo sam(a) ukręć własną mieszankę z naturalnych olejków, np. z Drogerii Ekologicznej.

    2. Lekarstwa i suplementy diety – są niezwykle popularnym wyborem dla osób powyżej 50. roku życia. Dlaczego? Po 1. myślimy o prezentach praktycznych, po 2. nie chcemy rychłej śmierci naszych najbliższych, więc chcemy im pokazać, że nam na nich zależy, a po 3. reklamy obiecują zadowolenie obdarowywanego.

    Nie, nie i jeszcze raz nie. Porzuć takie myślenie i zastanów się, jak Ty byś się czuł, gdybyś otrzymał płyn na zwiększenie drożności żył lub polepszenie pamięci, szczególnie w wieku, w którym bardziej niż leków potrzebujesz potwierdzenia swojej sprawności.

    Ofiaruj mamie przygodę, coś, co zapewni jej miłe, niezapomniane przeżycia. Weź ją do restauracji, pojedźcie w ciekawe miejsce, zróbcie coś niecodziennego. Niech ten dzień zapamięta jako swoje prawdziwe święto.

    namiot prezent na dzien matki

    A może szybki wypad za miasto?

    3. Przeceniony prezent – to prezent, który wydaje się być świetną okazją dla oszczędnej osoby. Zawsze jednak warto sprawdzić, czy nie posiada mniej lub bardziej widocznej wady, która niechybnie zostanie przez wnikliwą kobietę zauważona.

    Pamiętaj, że prezent to podkreślenie wyjątkowości osoby obdarowywanej. Wyszczerbiony kubek czy książka z pogiętą okładką tego nie zrobi. Jeśli jesteś osobą oszczędna, skup się na tym, co sam możesz wykonać. Nawet jeśli miałaby to być ręcznie robiona kartka z życzeniami, gwarantuje większy sukces niż kupiony w dyskoncie bubel.

    4. Aparat do mierzenia ciśnienia – do kolejny prezent wytykający wiek i wątły stan zdrowia, skupiający uwagę na przemijalności życia, a nie korzystaniu z chwili obecnej.

    Nigdy nie zapomnę historii mojego znajomego, który na czterdzieste urodziny dostał od swojej żony właśnie taki aparat. Pomyślcie o jego reakcji po otwarciu prezentu i o momencie, w którym zauważył, że to nie przejażdżka najnowszym modelem Porsche. Kryzys wieku średniego gwarantowany.

    aparat-do-mierzenia-cisnienia

    Nie ważne jak bardzo chcesz pokazać, że dbasz o zdrowie Mamy, porzuć myśl o aparacie do mierzenia ciśnienia. Weź ją lepiej na długi spacer do lasu, zrywajcie kwiaty i spędźcie trochę czasu ze sobą. Pogłębi to Waszą relację i lepiej wpłynie na zdrowie niż codzienne mierzenie ciśnienia.

    5. Pralinki – to najczęściej kupowany szybki prezent dla Mamy. Oznacza nic więcej, jak:

    Nie miałem czasu o Tobie wcześniej pomyśleć, ale na szczęście Biedronka była blisko, więc masz ode mnie pyszne (i tanie) pralinki z masy czekoladopodobnej. Mają rysunek serca, czyli to znaczy, że Cię kocham.

    Nie, znaczenie jest zupełnie inne. Nie myślisz o niej często, ba, nawet nie wiesz może, co ona lubi. Myślisz, że się wykpisz pralinkami, które nawet nie leżały obok czekolady. Jeśli naprawdę nie wiesz, co kupić, lepiej zrób szybkie kuleczki z wiórków kokosowych i suszonych owoców. Są proste do wykonania nawet dla osoby, która nie ma talentu do wypieków.

    Domowe pralinki bez cukru – przepis

    • kilka garści (ok. 200 g) suszonych owoców (rodzynki, morele, śliwki, daktyle)
    • kilka garści orzechów, migdałów
    • gorzka czekolada
    • wiórki kokosowe
    • sok pomarańczowy lub woda różana

    Suszone owoce dobrze zmiel w blenderze. W młynku do kawy zmiel orzechy i migdały. Możesz je potem razem połączyć. Do masy dodaj trochę soku lub wody różanej.

    W garnuszku roztop czekoladę.

    Z masy owocowo-orzechowej ulep małe kuleczki, odkładaj je na zwilżonym lub natłuszczonym talerzu.

    Kuleczki maczaj lekko w czekoladzie. Możesz je obsypać wiórkami kokosowymi lub zmielonymi migdałami.

    Odłóż je na jakiś czas do lodówki, by stężały.

    Tak przygotowane pralinki na pewno będą lepszym prezentem niż te kupione na szybko w osiedlowym sklepie.

    pralinki

    Pralinki możesz nadziać na długie patyczki

    Inspirację czerpałam z przepisu, który znalazłam na blogu Mama Alergika Gotuje.

    Poza tym za każdym razem pamiętaj, żeby nie zagracać mieszkania osoby obdarowywanej niepotrzebnymi przedmiotami. O wiele lepiej sprawdzi się kupon na przeżycia, stworzony według własnego pomysłu, podobny do tego.

    Jestem ciekawa, czy masz na swoim koncie takie anty-prezenty. Podziel się największymi wpadkami albo poradź, czego najlepiej unikać w Twoim przypadku.

    Minimalizm Mój Świadomy Wybór

    Minimalizm – świadomy wybór #4

    Zastanawiasz się, co wnosi do życia minimalizm i jak go wdrożyć w życie? Ania Teodorczyk, autorka bloga Anna Alternatywnie, dzieli się swoimi przemyśleniami na ten temat. Poznaj jej sposób na ograniczanie szybkiej konsumpcji i zwiększanie ilości świadomych wyborów w życiu. Wpis powstał w ramach wyzwania Mój Świadomy Wybór, o którym więcej przeczytasz niżej.

    O świadomych wyborach Ania pisze tak…

    „Nawet nie myślę już o nich, tylko robię automatycznie. Nie są specjalnie niezwykłe, ale warto się nimi podzielić. Zaczęło się dwutorowo:
    1 tor – od zainteresowania savoir vivrem przed kilkoma laty, u podstaw którego leży świadome i piękne życie.
    2 tor – mój brat oraz jedna z moich klientek, to fascynaci zdrowego jedzenia.

    Do obu tych torów, dodałam podstawowe zasady minimalizmu i nadrzędną zasadę – mniej ale lepszej jakości (a jeśli to możliwe, także unikalnej i produkowanej lokalnie).

    Continue Reading

    Kosmetyki

    7 hitów w pielęgnacji ciała przed latem

    kosmetyki naturalne olej kokosowy szampon odżywka szczotka do ciala sciereczka

    W mojej szafce na kosmetyki mam ostatnio kilkoro ulubieńców. Kierując się w stronę kosmetycznej świadomości, wybieram to, co naturalne, bez parabenów i SLS-ów, często decydując się na własnoręcznie ukręcone mikstury. Zobaczcie, co w tym miesiącu jest moim hitem.

    Hit 1. Szczotkowanie ciała na sucho

    Szczotkowanie ciała jeszcze rok temu było dla mnie nowością. Nie rozumiałam, po co szorować skórę sztywnym włosiem, skoro nie jest to niczym przyjemnym. U Dominique Loreau w „Sztuce Prostoty” wyczytałam, że warto codziennie szczotkować ciało na sucho szczotką z włosia dzika. Wtedy sceptyczna, dziś już przekonana zakupiłam szczotkę ze sztucznego włosia z drewnianym uchwytem. Szoruję nogi zaczynając od dołu i przechodząc do góry, szczotkuję ręce od dłoni po pachy, masuję inne części ciała i czuję rozkręcające się krążenie krwi.

    Continue Reading

    Jedzenie

    Najlepsze sposoby na rabarbar

    kompot rabarbar ksiazka kuchaska sophie dahl

    Sezon na rabarbar trwa w pełni. Sama zaopatrzyłam się w kilka grubych, czerwonych łodyg na ryneczku i postanowiłam przyrządzić z nich coś pysznego. Przy okazji dowiedziałam się, jak zdrowy jest rabarbar i jak długa jest jego historia.

    Nie wiem, czy wiecie, ale rabarbar znany był już w starożytnych Chinach. Rzewień, bo taka jest jego druga, mniej popularna nazwa, używany był w domowej apteczce dość powszechnie. Okazuje się, że poza szkodliwymi dla zdrowia szczawianami, rabarbar zawiera mnóstwo witaminy C i błonnik. Dzięki temu pozytywnie buduje odporność i korzystnie wpływa na przemianę materii. Poza tym jest bogatym źródłem witaminy A i E, fosforu i potasu, przez co pozytywnie wpływa na serce i pamięć. Continue Reading

    Mój Świadomy Wybór Rodzina

    Mój świadomy wybór #3

    spacer kobieta wybor zycie

    Dziś kolejna historia w ramach wyzwania Mój Świadomy Wybór. Tym razem przedstawiam historię Ani, lat 33, która chce się podzielić tym, co dla niej ważne.

    Dziecko

    Moim świadomy wyborem było pozostanie z synkiem 5,5 roku w domu. Niedawno poczułam się gotowa rozpocząć nowy etap w moim życiu i rozpoczęłam poszukiwania pracy. Wiele osób dziwiło się dlaczego nie wynajęłam opiekunki lub nie oddałam dziecka do żłobka. To był jednak mój czas na budowanie więzi poprzez najpierw karmienie piersią a później po prostu bycie razem. Pokazywałam mu świat, dużo spacerowaliśmy. Najpierw woziłam go wózkiem (aż kółka odpadły), a później chodziliśmy pieszo. Continue Reading

    Podróże

    Tanie podróżowanie

    tanie podroze podrozowanie wyjazd

    Jestem pewna, że masz swoje ulubione sposoby na tanie podróżowanie. Ja chcę się z Tobą podzielić kilkoma wskazówkami, które mogą być pomocne, gdy następnym razem wyruszysz w podróż.

    1. Rezerwując bilety lotnicze, wybieraj mało popularne destynacje. Są one zazwyczaj o wiele tańsze. Dajmy na to podróż do Norwegii czy Szwecji może Cię kosztować nawet 200 zł w dwie strony, wystarczy, że ją odpowiednie wcześnie zaplanujesz.

    2. Nocuj za darmo. Przydadzą się znajomi lub rodzina, którzy mieszkają w innym kraju. W większości przypadków jednak nie znamy nikogo w nowy miejscu. Wówczas pomocny jest Couchsurfing – platforma, na której możesz korzystać z darmowych noclegów u osób, które dysponują wolnym pokojem. Masz doświadczenie w tej materii?

    Continue Reading

    Blog

    Kwietniowa plecionka

    W kwietniu pokładam nadzieję. Liczę na to, że dobra pogoda i opiekuńcza Matka Natura zdejmą ze mnie pajęczynę, która narosła w trakcie zimy przykrywając dobre samopoczucie i życiową energię. W tym roku kwiecień nas jednak nie rozpieścił. Do ostatnich chwil wyczekiwaliśmy słońca, aż w końcu temperatura skoczyła do szalonych piętnastu stopni i można było się uśmiechnąć pod dotykającymi twarzy promieniami słońca. 

    Zupełnie inaczej przeżywają kwiecień mieszkańcy Emiratów Arabskich. Tydzień temu udałam się w krótką, ale daleką podróż, która uzmysłowiła mi, jak relatywne jest poczucie komfortowej temperatury na zewnątrz i że wcale nie czuję się najlepiej w „niskich”* trzydziestu stopniach i dużej wilgotności powietrza. Gdyby nie klimatyzowane wnętrza Dubai Mall i Burj Khalifa, byłabym tam chyba padła jak mucha po muchozolu. Choć klimatyzacji też dobrze nie znoszę. (Więcej szczegółów odnośnie życia w Dubaju mam nadzieję się jeszcze pojawi.)

    Nie mniej jednak, podróże kształcą. Nic tak nie daje nam świeżego spojrzenia na życie jak bardziej lub mniej zorganizowany wyjazd poza miejsce zamieszkania. Nawet mała odległość i krótki okres czasu może być niczym orzeźwiająca morska bryza. Ważne jednak, by umieć czerpać z podróży przyjemność i rozumieć nowe miejsce wszystkimi zmysłami. Jeśli chcesz się dowiedzieć, jak, przeczytaj wpis o uważnym podróżowaniu. Może masz swoje sposoby na udany wyjazd bez stresu i przygotowań?

    Continue Reading