Kosmetyki

7 hitów w pielęgnacji ciała przed latem

kosmetyki naturalne olej kokosowy szampon odżywka szczotka do ciala sciereczka

W mojej szafce na kosmetyki mam ostatnio kilkoro ulubieńców. Kierując się w stronę kosmetycznej świadomości, wybieram to, co naturalne, bez parabenów i SLS-ów, często decydując się na własnoręcznie ukręcone mikstury. Zobaczcie, co w tym miesiącu jest moim hitem.

Hit 1. Szczotkowanie ciała na sucho

Szczotkowanie ciała jeszcze rok temu było dla mnie nowością. Nie rozumiałam, po co szorować skórę sztywnym włosiem, skoro nie jest to niczym przyjemnym. U Dominique Loreau w „Sztuce Prostoty” wyczytałam, że warto codziennie szczotkować ciało na sucho szczotką z włosia dzika. Wtedy sceptyczna, dziś już przekonana zakupiłam szczotkę ze sztucznego włosia z drewnianym uchwytem. Szoruję nogi zaczynając od dołu i przechodząc do góry, szczotkuję ręce od dłoni po pachy, masuję inne części ciała i czuję rozkręcające się krążenie krwi.

Szczotkowanie ciała na sucho działa jak peeling. Ściera zewnętrzną, martwą warstwę naskórka i sprawia, że skóra staje się wyraźnie gładsza już po kilku pierwszych razach. Regularne masaże szczotką ujędrniają ciało i pomagają zredukować cellulit. Drogie Panie, akceptacja własnego ciała jest bardzo ważna dla budowy pewności siebie. Jeśli chcecie się czuć lepiej ze sobą, stosujcie ten prosty zabieg codziennie, rano i wieczorem, najlepiej po kąpieli lub prysznicu.

szczotka do ciala

Hit 2. Woda z cytryną

Oczywiście samo szczotkowanie ciała to tylko jeden z elementów pracy nad sobą. Codziennie rano po wstaniu z łóżka piję szklankę letniej wody z cytryną, która oczyszcza organizm z toksyn i redukuje zakwaszenie spowodowane choćby zbyt częstym piciem kawy lub jedzeniem mięsa czy nabiału (tak, mięso też zakwasza!). Woda z cytryną alkalizuje organizm, podobnie jak kasza jaglana, owoce, warzywa i ocet jabłkowy.

Woda z cytryną poprawia perystaltykę jelit, dlatego warto ją pić na diecie i przy problemach trawiennych. Ma też działanie pobudzające i antynowotworowe. Ma w swym składzie 22 przeciwrakowe związki. Ich działanie polega na zatrzymywaniu rozwoju komórek nowotworowych w organizmie. Sok z cytryny chroni komórki przed uszkodzeniem, dlatego codziennie picie takiej wody pozytywnie powinno wpłynąć na nasze zdrowie.

Hit 3. Olej kokosowy

Gdy tylko otworzyłam słoiczek oleju zakupionego w Ministerstwie Dobrego Mydła, uderzył mnie tropikalny aromat luksusu. A to przecież tylko biała, półtwarda substancja w słoiku z ciemnego szkła. Nie tylko i aż.

Olej kokosowy ma szczególne właściwości:

  • jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym – można go stosować na skórę podczas wakacji, gdyż zatrzymuje szkodliwe promienie UVB
  • ma działanie antybakteryjne, ponieważ zawiera kwas laurynowy 
  • chroni włosy przed uszkodzeniem

Drugi punkt skłonił mnie do dwóch rzeczy, które zaczęłam robić jakiś czas temu. Myję zęby olejem kokosowym oraz ssę olej, by pozbyć się toksyn z organizmu. Kiedyś napiszę o tym szerzej. Próbowałam olejować włosy olejem kokosowym, ale były zbyt ciężkie i trudno mi było go zmyć. Olej sprawdza się u mnie podczas kąpieli, gdy na wilgotną twarz nakładam jego cienką warstwę. Dzięki temu skóra mi nie wysycha i nie zaczerwienia się, jak zwykle po kontakcie z wodą z kranu.

Hit 4. Ściereczka do mycia twarzy

To nie moje genialne okrycie, bo przeczytałam o niej u Bogusi, autorki bloga Piękno i Minimalizm, oraz u Kasi z bloga Simplicite. Ich opis przekonał mnie do tego, by zacząć używać ściereczki. Swoją kupiłam w The Body Shop podczas szybkiej wizyty w Warszawie w trakcie mojej ostatniej podróży.

Ściereczka jest z mikrofibry. Pomaga w myciu skóry twarzy i zastępuje użycie wacików do demakijażu. Niech to będzie moją cegiełką do życia bez generowania śmieci. Od teraz zmywam makijaż używając olejków na ściereczce lub bezpośrednio żelem do mycia twarzy, np. tym z Zielonego Laboratorium, który nie podrażnia mojej skóry. Co kilka dni trzeba prać ściereczkę. Można użyć też zwykłej ściereczki muślinowej czy z mikrofibry ze zwykłego sklepu drogeryjnego, jak zresztą poleca Bogusia.

Hit 5. Biała glinka

Biała glinka jest w postaci proszku. Zawiera minerały, które odżywiają skórę, dlatego robię z niej delikatną maseczkę na twarz. Mieszam małą ilość glinki z olejkiem, np. jojoba i z wodą lub hydrolatem bławatkowym (świetny będzie hydrolat różany, ale się jeszcze go nie dorobiłam). Nakładam na twarz na 5-10 minut, a potem zmywam przy użyciu mojej ściereczki. Twarz jest odżywiona i gładka, brak zaczerwienień, bo glinka ma działanie łagodzące.

Hit 6. Szampon odbudowujący przeniczno-owsiany Sylveco

Zawiera naturalne składniki, w tym proteiny pszenicy, proteiny owsa i miód. Ma działanie pielęgnujące i odbudowujące strukturę włosa, co moje zniszczone farbowaniem szczególnie lubią. Delikatnie się pieni i bardzo ładnie pachnie. Jest delikatny na skóry głowy.

szczotka balsam szampon

Hit 7. Tradycyjny syberyjski balsam do włosów na cedrowym propolisie – receptura Babci Agafii

Zdecydowałam się w końcu spróbować kosmetyk marki, w której jakość do tej pory powątpiewałam. Muszę jednak uderzyć się w pierś, ponieważ balsam syberyjski jest rewelacyjny. Delikatny, ładnie pachnie, świetnie odżywia włosy, które po umyciu łatwo się rozczesują. Poza tym cena za dużą butelkę jest naprawdę sprawiedliwa. Balsam nie zawiera parabenów, co jest plusem, ale składniki nie pochodzą z upraw kontrolowanych, co jest niestety minusem. Zdecydujcie zgodnie z Waszymi wartościami.

Tyle jest ostatnio w mojej pielęgnacyjnej kosmetyczce. Szczotka do ciała i ściereczka do mycia twarzy, olej kokosowy, biała glinka do maseczek, szampon Sylveco i balsam Babci Agafii. Nic tylko siedzieć i pięknieć!

A jakie są Wasze metody na zdrowe i piękne ciało?

Previous Post Next Post

Przeczytaj jeszcze