Czytam Minimalizm Porządki

„Wyrzuć chemię z domu” Ewa Kozioł

wyrzuć chemię z domu znak wydawnictwo ebook czytam

Prostota to minimalizm, a ten daje nam wolność, więcej czasu, mniej zmartwień, wyrzutów sumienia i wielu innych bolączek współczesnego człowieka.

Ewa Kozioł, autorka bloga Zielony Zagonek,  jest skarbnicą wiedzy o naturze i zdrowym minimalizmie. Dzieli się nią nie tylko na swej stronie internetowej, ale też w grupie na facebooku, licznych kursach on-line  i w nowo wydanej książce „Wyrzuć chemię z domu”. Był to jeden z pierwszych ebooków, jakie przeczytałam na moim dość niedawno zakupionym czytniku. I przyznam, że wygrał peleton z kilkoma innymi pozycjami, które podówczas czytałam. Czytanie Ewy wciąga, bo jest tak bliskie skórze człowieka!

Wyrzuć chemię z domu – podręcznik dla każdego

„Wyrzuć chemię z domu”  to książka, która podpowiada, w jaki sposób żyć w zgodzie z naturą i prowadzić gospodarstwo domowe według zasad ekologii. Sama sukcesywnie zamieniam komercyjną chemię na domowe środki czyszczące i kosmetyki, natomiast w książce Ewy Kozioł jest tyle wiedzy, sprawdzonych przepisów i dodającej otuchy motywacji, aż samemu chce się robić te proszki i śmigać z mopem nasączonym octem trzy razy w tygodniu.

Używając komercyjnych środków zabijających bakterie, równocześnie niszczysz zdrowie swoje i swoich bliskich, a na domiar złego w domu hodujesz superbakterie odporne na działanie leków.

Kult domu czystego na błysk z chemicznym zapachem sztucznych perfum sprawia, że wszyscy myślimy o tym, jak wybić te groźnie wyglądające pod mikroskopem bakterie (a o tym, że wyglądają groźnie, wiemy z reklam). Zapominamy, że sklepowe środki pełne agresywnych składników wywołują alergie, powodują astmę, przyspieszają kłaczenie się ubrań i generują kurz, a dodatkowo wywołują raka, uszkadzają układ odpornościowy i hormonalny. Stosując ocet do mycia podłóg, boraks do prania i naturalny olej do twarzy wracamy do stanu natury, w którym rozwijaliśmy się przez tysiąclecia. Chyba warto zaryzykować dla bezpieczeństwa naszej rodziny i – summa summarum – całego gatunku, bo zaszkodzić sobie nie zaszkodzimy.

Obecnie nie istnieje żaden rejestr informacji na temat interakcji i skumulowanego wpływu różnych chemikaliów na środowisko i zdrowie człowieka.(…) Nie dokonuje się analiz oddziaływania kilku substancji naraz.

W temacie domowej chemii Ewa Kozioł nie ma sobie równych. W książce znajduje się kilkadziesiąt zestawień przyjaznych w użyciu produktów pochodzenia naturalnego, a także tych nieprzyjaznych, a wręcz szkodliwych dla naszego zdrowia i środowiska.

Wyrzuć chemię z domu Ewa Kozioł ebook znak

Po drodze mi z torem myślenia autorki, bo przez całą książkę sprawnie udowadniana jest teza, że minimalizm wpływa pozytywnie nie tylko na nasze zdrowie i piękno, ale ogólnie na lepszą kondycję całego świata. Jedno lub maksymalnie kilku składnikowe produkty w zupełności wystarczają w pielęgnacji ciała czy domowych porządkach. Brak sztucznych opakowań, w które wlewane są komercyjne mazie, eliminuje energię wkładaną w ich segregowanie, przetwarzanie czy wielosetletni rozkład. Dzięki bliskości z naturą w naszym życiu codziennym zyskujemy podwójnie, choć traci producent środków, których nie chcemy kupować.

Minimalizm jako metoda na odzyskanie równowagi podkreślany jest w większości poruszanych tematów, między innymi w pielęgnacji, porządkach, życiu rodzinnym i dbaniu o zdrowie. Im mniej kupujemy, a więcej wytwarzamy sami polegając na Matce Naturze, tym pewniejsze jest nasze przyszłe, szczęśliwe życie. Może brzmi to banalnie i nieco górnolotnie, ale jak dla mnie jest to skondensowana prawda na temat tęsknot współczesnego człowieka. Chcemy żyć dłużej, zdrowiej i szczęśliwiej, a robimy wszystko na opak. Dlaczego? Otóż dlatego, że robienie inaczej jest kroczeniem pod prąd, jest nonkonformistyczne, niełatwe, czasem bardziej pracochłonne, zmieniające dotychczasowe priorytety, jest nam niewygodne i obce. Ale warto!

Zrobiło mi się ciepło na sercu, gdy w rozdziale o bliskości z naturą autorka przywołuje przykład kooperatywy jako wspólnoty, która może nam pomóc …zaoszczędzić czas i poznać ludzi, którzy myślą podobnie. Taka wspólnota może dzielić się obowiązkami i – jak wymienia Ewa Kozioł – jedni będą wytwarzać mydło, inni piec chleb, a jeszcze inni zrobią nalewkę z echinacei. I wcale nie trzeba formalnie nazywać się kooperatywą, by podzielić się zadaniami. Wystarczy znaleźć kilka osób dzielących poglądy i wymieniać się domowymi produktami.

Najciekawsze części książki „Wyrzuć chemię z domu” to dla mnie rozdziały o robieniu domowych kosmetyków i ziołolecznictwie. Pierwszy traktuję jako hobby, które od niedawna rozwijam. Drugi jako terra incognita, której się uczę i mam zamiar wykorzystywać na co dzień (pamiętacie przepis na syrop z cebuli z chilli? Inspiracja pochodzi z tej właśnie książki!).

Wyrzuć chemię z domu ebook Ewa Kozioł zielony zagonek

Mimo że Ewa Kozioł porusza jeszcze dziesiątki innych tematów, a przepisów na domowe mieszanki jest z pewnością więcej niż setka, czuję niedosyt i mam nadzieję na więcej. Wiem, że w sferze zdrowego życia jest jeszcze wiele do powiedzenia i napisania. Książkę pochłonęłam jednym tchem i będę do niej wracać jak do książki kucharskiej czy elementarza – bo tym ona jest lub powinna być dla każdej osoby pragnącej żyć prosto i zdrowo.

Jestem ciekawa, czy czytaliście książkę „Wyrzuć chemię z domu”. Jeśli tak, podzielcie się koniecznie wrażeniami w komentarzach. A może macie inne tytuły inspirujące do zdrowego stylu życia?


Jak kupić książkę Ewy Kozioł, tak by przy okazji wesprzeć działalność tego bloga:

  • Kierując się do sklepu z porównaniem cen, który się kryje pod tym linkiem
  • Wybierając wersję elektroniczną (ebook) lub papierową w tabelce poniżej

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy w ten sposób przyczyniają się do dalszego funkcjonowania tego miejsca w sieci!

Previous Post Next Post

Przeczytaj jeszcze