Minimalizm Ubrania

Co można kupić na przecenach

Pamiętacie, jak przed okresem świątecznym pisałam, że ograniczę się i nie pójdę kupować na przecenach?

Otóż ciekawość zwyciężyła. Musiałam, po prostu nie było mocnych, by mnie powstrzymać przed sklepowym szaleństwem. Szperałam po półkach, przekładałam wieszaki, oglądałam wystawy pełne okrzyków „Sale!”, „Saldi!” z gdzieś głęboko ukrytą polską długą „Wyprzedażą”. Wycieczka do centrum handlowego wyglądała jednak zgoła inaczej od moich poprzednich posezonówek.

Nie biegałam gorączkowo wyszukując czegokolwiek, co by mi się choć ledwo podobało.

Nie wstępowałam do wszystkich sklepów, by stać w kilkunastoosobowych kolejkach do przymierzalni.

I wreszcie nie kupowałam – bezmyślnie nieprzemyślanych pozycji spoza mojej listy.

Tak naprawdę sobie kupiłam tylko eleganckie buty zimowe do pracy, którą zaczynam ponownie od stycznia (trzymajcie kciuki za powrót!) i beret. Tak, beret, wełniany, tani, w Stradivariusie. Nawet polecam.

A poza tym spokojnym krokiem przespacerowałam się przez wypełnione po Świętach centrum, by stwierdzić, jak ja niewiele dla siebie potrzebuję. I jak mało dobrej jakości ubrań można znaleźć.

Przy tej okazji poczyniłam kilka ciekawych obserwacji, co i gdzie warto kupować na przecenach, a gdzie nie warto wyruszać.

1. Wiele sklepów ma na wieszakach nadal dość ograniczoną ilość ubrań na przecenie, czekając, aż za pieniądze spod choinki wykupimy jak najwięcej z ich zimowych kolekcji. Może poczekaj do połowy stycznia, aż sprzedawcy odważą się powiesić ją pod czerwonym szyldem „Sale”

2. Zatrważająca ilość marek wystawia modele sprzed kilku sezonów – może nie jest to niczym zaskakującym, w końcu sklepy chcą pozbyć się zalegających w magazynach staroci, ale w niektórych miejscach spotkałam tylko kilka modeli jesień/zima, a cała reszta to były rozciągnięte od przymierzania i niemodne fasony. Było tak z jedną marką butów na „B”. Nie chcę im robić antyreklamy, ale sprawdźcie sami i upewnijcie się lepiej, czy kupujecie to, co rzeczywiście 2 miesiące temu stało na półkach. W Reserved Kids, gdzie zdarzyło mi się sprawdzić modele dziecięce, dopytałam, jakie ubrania wywiesili na sprzedaż i uzyskałam szczerą odpowiedź, że jest to zarówno kolekcja letnia, jak i zimowa. Nie bój się i pytaj.

3. Sieciówki o największym obrocie, czyli H&M oraz marki z koncernu Inditex (Zara, Stradivarius, Bershka) przeceniają dużo i sowicie. -50% można zapłacić na koszule, t-shirty, spodnie i dodatki, a później będzie jeszcze taniej. Pamiętam, jak w dawnych czasach wychodziłam z tych sklepów obładowana torbami nieprzemyślanych, spontanicznych – bo tanich – zakupów. W tym roku pozbyłam się z szafy prawie wszystkich ubrań tych marek. Z przykrością stwierdzałam, że były to jednosezonowe mody, które nie przetrwały próby czasu. Niektóre z nich nosiłam niechętnie, bo były źle odszyte, przez co czułam się w nich niekomfortowo.

Zanim cokolwiek tam kupisz, koniecznie sprawdź skład – pamiętaj, by kupować ubrania z następujących tkanin:
wełna – o ile dobrej jakości, jest przyjemna, naturalna, oddycha latem i grzeje zimą; nawet zmieszana z akrylem uszlachetnia tkaninę, choć warto wybrać to, co w 100% jest z niej złożone,
bawełna – nie każda jest taka sama, wybieraj tę miękką,  trwałą, która się nie gniecie leżąc na półce, sprawdź, czy jest też ze zrównoważonych upraw i sprawiedliwego handlu,
jedwab – szlachetny, naturalny materiał, idealny na eleganckie bluzki i zwiewne sukienki,
wiskoza – jest to ta sztuczna tkanina, która przewyższa poliester, gdyż jest produkowana z celulozy, a zatem może pochodzić z recyclingu. Jeśli szukasz dobrej bluzki albo koszuli, a nie stać Cię na jedwab, wybierz wiskozę.

4. Sklepy RTV/AGD – mają tendencję to podwyższania cen tuż przed Świętami, bo (cytuję) „Klient i tak to kupi”, gdyż nie ma wyboru – sklepy internetowe uczestniczą w podobnym procederze. Dlatego wykrzykiwane z radia poświąteczne obniżki są tylko powrotem do przedświątecznej ceny. Jeśli planujesz zakup z tej kategorii, wstrzymaj się jeszcze kilka tygodni – możesz zaoszczędzić nawet kilkaset złotych.

5. Książki – przeceniane tytuły to najczęściej sezonowe wydania, które po Świętach nie interesują czytelników. O ile planujesz zakupy z rocznym wyprzedzeniem, możesz już teraz kupić prezent na kolejną gwiazdkę.

Jeszcze jedno: jeśli nie masz pewności, nie kupuj wcale. Przemyśl to w domu, prześpij się z tym pomysłem, zajrzyj do szafy i sprawdź, czy kolejny zakup będzie zgodny z Twoim stylem i wypracowanym wizerunkiem. Nie warto zaśmiecać mieszkania niechcianymi na drugi dzień ubraniami.

A Wy macie swój sposób na zakupy w trakcie przecen? A może osiągnęliście ten stan, że jesteście na nie całkowicie odporni?

Previous Post Next Post

Przeczytaj jeszcze