fbpx
Blog Książki Mój Świadomy Wybór

Podsumowanie czerwca

Kolorowy balon

Od kilku lat czerwiec jest dla mnie miesiącem, kiedy wypoczywam. Pierwsza przed tłumami na plaży, pierwsza przed wesołymi miasteczkami, czasem zawsze pierwsza przed słońcem i upałami. Tak już mam, przyzwyczaiłam się i może kiedyś to zmienię, lecz na razie cieszę się chwilą i obecnymi możliwościami.

W trakcie urlopu – nie ukrywam – mało mam czasu tylko dla siebie. Ambitnie wzięłam ze sobą niczym nie zapisany notatnik, żeby ćwiczyć uważność rysując widziane przeze mnie miejsca. Miałam zamiar kreślić w nim mapy myśli podczas wyzwania Poznaj Siebie prowadzonego przez Olgę Siekierską, w którym udało mi się wziąć udział. Skończyło się na notowaniu w MS Word w chwilach wyrwanych sobie wieczorem. W trakcie 7 dni miałam czas na przypomnienie sobie swoich zainteresowań z dzieciństwa i okresu młodzieńczego, zastanowić się, co blokuje mnie przy realizowaniu moich pasji teraz i co zrobić, by poświęcić jej swoje życie.

Dla mnie 7 dni to za mało, dlatego nadal czytam jej wpisy na specjalnie utworzonej w tym celu grupie na facebooku (tylko dla uczestniczek wyzwania) i wezmę udział w zajęciach Mastermind. Jestem podekscytowana i bardzo ciekawa, jak to wygląda, bo będzie to mój pierwszy udział w tego typu grupie. Jeśli macie problem ze zidentyfikowaniem swojej pasji, która mogła by stać się celem życia, zajrzyjcie koniecznie do Olgi, korzystajcie z jej grup wsparcia i kursów. Polecam!

Czerwiec był dla mnie miesiącem nowych przeżyć zgodnie z twierdzeniem „kolekcjonuję doświadczenia, nie rzeczy”. Muszę tu wspomnieć, że inicjatorem dwóch z nich była moja szanowna firma, która w szczególny sposób organizuje nam czas na wyjazdach integracyjnych.

Offroad

Pierwszy raz prowadziłam auto terenowe z napędem na cztery koła na wyjeździe typu offroad. Początkowo byłam bardzo sceptycznie nastawiona do takiej wycieczki. Nigdy specjalnie nie kręciły mnie wielkie auta o dużej mocy, zakopywanie się w błocie czy piachu. Jednak się odważyłam, a mój zespół wystawił mnie jako pierwszego kierowcę w rajdzie.

Lekko zlana zimnym potem zasiadłam za kierownicą i z przerażeniem słuchałam instruktora, gdy opowiadał jak użyć drugiego drążka do zmiany biegów. Tak jest, ten Nissan miał dwa drążki. Jak się okazało, drugi służył jako reduktor do zwalniania w trakcie stromych zjazdów w terenie, by nie zaliczyć dachowania albo zarycia przodem w piachu. „Zabawne” pomyślałam sarkastycznie i nawet w myślach mój głos zadrżał. Gdy przyszedł czas, po prostu ruszyłam. Szybko się okazało, że jestem urodzonym rajdowcem i nie wiem, czemu dopiero teraz to odkryłam. Rozumiem doskonale, jak to jest, że ludzie decydują się na posiadanie takiego auta, wyjazdy offroad po Polsce czy Europie, a  nawet świecie. Gdybym miała choćby kilka dni do własnej dyspozycji, chętnie bym wyskoczyła w rumuńskie Tatry autem 4×4.

offroad kolekcjonuje doswiadczenia minimalizm wakacje

Lot balonem

Pierwszy raz w życiu leciałam balonem. W tym przypadku moje nastawienie było odwrotne do offroadu. Ja bardzo, bardzo chciałam polecieć balonem. Zawsze. Marzyło mi się wznieść ponad ziemię tym magicznym pojazdem z poprzedniej epoki i obserwować świat z perspektywy bociana. Gdy przyszło do momentu wsiadania do balonowego kosza, zaczęłam wątpić w swoją odwagę. Odezwał się strachliwy głos rozsądku, który podsyłał mi wizje niechybnego upadku. Postarałam się jednak go szybko wyciszyć i z sercem na ramieniu wsiadłam do środka. Wznosząc się do góry odkryłam malutki lęk przestrzeni, który przezwyciężył jednak zachwyt nad rozpościerającymi się widokami. Ach! Z balonu Polska wygląda na przepiękny kraj! Jest to bardzo romantyczne przeżycie, dlatego zdecydowanie polecam na oświadczyny, niekoniecznie na zerwanie związku z oczywistych chyba względów.

lot balonem wakacje przeżycie

Mikroby

Zaczęłam dbać o mój własny mikrobiom. Odkąd wzięłam udział w wykładzie o mikroorganizmach zamieszkujących organizm człowieka, zmotywowałam się, by poznać je jeszcze lepiej i sprawić, by czuły się u mnie dobrze. Piję napój probiotyczny Joy Day dwa razy dziennie ze szklanką wody, co ma wzmocnić moją odporność. Podaję go również dzieciom, szczególnie mojemu przedszkolakowi narażonemu na częste infekcje. Poszerzam wiedzę w tym temacie czytając książkę „Utracone mikroby”  Blasera Martina, która mam nadzieję pomoże mi zupełnie wyeliminować antybiotyki z naszego życia. Jestem w połowie i już inaczej patrzę na to, co dzieje się z moim żołądku i jelitach. Mówi się, że większość komórek występujących w człowieku należy do organizmów go zasiedlających. Nie zdawałam sobie wcześniej z tego sprawy, jak bardzo wpływają one na biologiczne procesy, które w nas zachodzą. A jednak. Czy np. wiecie, że pozbycie się bakterii H. Pylori z żołądka może mieć wpływ na rozwój astmy u dzieci?

Co na blogu

Na blogu czerwiec przedstawiał się następująco:

  • Pisałam o tym, dlaczego ludzie są w stanie angażować się w przedsięwzięcia nie przynoszące wprost zysków finansowych, czyli co nas motywuje i dlaczego
  • Pobawiłam się narzędziem do tworzenia map myśli, by stworzyć skojarzenia wokół Giveboxa we wpisie 9 wymiarów szafy
  • Podsumowałam wyzwanie Mój Świadomy Wybór, w którym specjalne nagrody zostały przyznane czterem uczestniczkom. Jeszcze raz wielkie dzięki wszystkim, którzy wzięli udział! Podziwiam Wasze historie i chęć podzielenia się nimi z innymi.
  • W ramach wyzwania napisała do mnie Ania o tym, że warto jest żyć po swojemu. Ania jest mamą-minimalistką, ostatnio założyła grupę tematyczną dla mam w Poznaniu. Jeśli masz ochotę, dołącz!
  • Grażyna napisała o swoim życiu po prostu pełnym niebanalnych wyborów
  • Agnieszka zainspirowała mnie jeszcze bardziej do życia bez śmieci
  • A w połowie miesiąca był czas na powolne podróżowanie. Recenzja książki Łukasza Długowskiego powiązana była z konkursem, w którym można było wygrać jeden z dwóch egzemplarzy. W podsumowaniu zobaczycie, które historie urzekły mnie najbardziej.

A jak wyglądał Twój czerwiec? Jeśli masz ochotę, podziel się wrażeniami w komentarzu.

Previous Post Next Post

Przeczytaj jeszcze