Kosmetyki Zero Waste

Jak pielęgnacja olejami redukuje odpady

zero waste, łazienka, oleje do twarzy, pielęgnacja olejami, jakie oleje dla mnie, olej do cery suchej, olej do cery tłustej

W przeciągu ostatnich miesięcy przyglądałam się temu, co najczęściej używam w łazience i w jaki sposób mogę wyeliminować kłopotliwe odpady. Kłopotliwe to takie, których obecności nawet nie zauważam, ale nieuchronnie pojawiają się w moim otoczeniu.

Weźmy na przykład oczyszczanie twarzy. Od wieku nastoletniego wpajano mi – w kolorowych magazynach, literaturze dziewczęcej, w reklamach – że prawidłowe umycie twarzy wymaga użycia szeregu akcesoriów. Płatki do demakijażu to podstawa. Za nimi idzie PŻP: Płyn micelarny, Żel do mycia twarzy i Peeling z drobinkami – wszystkie mają pomóc promienieć naszej cerze. Czy to autentyczna pomoc, czy tylko jej obietnica? W co zapakowane są te wszystkie akcesoria mające nam po prostu umyć twarz?

Prawda jest taka, że rzadko który kosmetyk pakowany jest w przyjazne środowisku pojemniki. Płatki kosmetyczne występują w foliowych woreczkach, toniki i płyny micelarne – w plastikowych butelkach, podobnie jak żele do mycia i peelingi. O ile płatki są w 100 procentach bawełniane, można je kompostować. Jeśli nie, jest to kolejny jednorazowy produkt, który codziennie ląduje w pojemniku na odpady.

Umycie twarzy to przykład, którym chcę zobrazować, jak daleko jesteśmy od ekologii w codziennej pielęgnacji. Ja również. Dopiero uczę się i wyrabiam pozytywne nawyki, które nie tylko redukują ilość kosmetycznych odpadów, ale też korzystnie wpływają na moją cerę i ciało.

Po pierwsze, redukuję jednorazówki, a to co mogę zastępuję produktami wielorazowymi.

Doskonałym przykładem jest wspomniane oczyszczanie twarzy. Zamiast nasączać tonikiem jednorazowy płatek, używam ściereczki – może być bawełniana, muślinowa lub z mikrofibry, moczę ją w gorącej wodzie i przykładam do twarzy. Warstwa sebum się rozluźnia pod wpływem ciepła i łatwiej ją usunąć. Do tego rytuału dodaję oleje, najchętniej jojoba lub ze słodkich migdałów. Rozsmarowuję olej na twarzy i oczach, dokładnie rozmasowując rzęsy pokryte tuszem, po czym wycieram twarz zwilżoną ściereczką. Potem jeszcze raz przemywam twarz i wycieram do sucha szorstkim ręcznikiem.

Zdarza mi się, że po umyciu twarzy olejem i wytarciu ściereczką robię drugą fazę mycia z mydłem, by całkowicie pozbyć się resztek oleju, które mogą zatykać pory. Wystarczy jednak odpowiednio dobrać olej do cery, by wiedzieć, który nam pomaga, a który jest zbyt ciężki, by nie musieć domywać twarzy.

Pielęgnacja olejami – jaki olej dla jakiej cery

Jeśli zaczynasz pielęgnację cery olejami, musisz poznać kilka podstawowych zasad, o których warto pamiętać. Przede wszystkim określ swój typ cery: czy jest tłusta, sucha, a może mieszana. Czy masz problem z nadmiernie generowanym sebum, czyli czy Twoja twarz błyszczy w ciągu dnia? A może wchłania wszystkie kremy jak sucha ziemia wodę i zawsze chce więcej?

Ja wiem, że mam cerę mieszaną, czyli tłustą na czole, nosie i brodzie, a suchą na policzkach. W dodatku moja cera jest bardzo wrażliwa i nie cierpi nadmiaru chemii, ale też zbyt agresywnych specyfików naturalnych (np. wszelkich olejków cytrusowych i lawendowego). Po nich czerwieni się i chropowacieje.

olej, oleje, pielęgnacja olejami, redukcja odpadów, łazienka, kosmetyki, naturalna pielęgnacja, ekologiczne, kosmetyki, pipetka

Zobacz, jakie oleje przydadzą się Twojej skórze. Może niektóre z nich masz na kuchennej półce?

  • Cera sucha polubi olej rycynowy, kokosowy, oliwę z oliwek, makadamia, z avocado, z pestek dyni, rzepakowy.
  • Cera tłusta i mieszana preferuje olej jojoba, olej lniany, z pestek winogron, z pestek malin, z konopii, z nasion wiesiołka, z czarnuszki.
  • Cera normalna dobrze poczuje się z olejem migdałowym, z pestek słonecznika, moreli czy agranowym.

Oleje do cery tłustej i mieszanej powinny zawierać dużo wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Są to tak zwane oleje schnące. Dobrze wchłaniają się w cerę, działają antybakteryjnie, redukują wydzielanie sebum.

Oleje nieschnące są odpowiednie dla cery suchej, dojrzałej. Zawierają do 20 procent kwasów Omega-3 i Omega-6. Trudniej się wchłaniają, ale świetnie odżywiają cerę.

Trzecią kategorią są oleje półschnące, do których należy olej z pestek moreli, z pestek słonecznika czy mój ulubiony ze słodkich migdałów. Są one odpowiednie dla cery normalnej i mieszanej, o średnim poziomie wydzielania sebum.

Więcej o schnących i nieschnących olejach przeczytacie tutaj.

Pielęgnacja olejami może znacznie zrównoważyć poziom wydzielanego sebum, mimo że myślisz o oleju jak o tłustej substancji, którą lepiej używać w kuchni. To błąd! Spróbuj choćby przez tydzień zrezygnować z drogeryjnych preparatów i wybierz olej dobrany odpowiednio do Twojej cery. Myj nim twarz raz dziennie, najlepiej wieczorem. Jeśli wolisz, nakładaj go na twarz zamiast kremu, najlepiej na noc. Jeśli nakładasz na dzień, olej może się dłużej wchłaniać, a twarz lekko błyszczeć – choć znam osoby, którym nie sprawia to problemu.

Poza odpowiednim ujędrnieniem, nawilżeniem i zagojeniem wrażliwych miejsc powinnaś też uzyskać efekt olśnienia. Będzie nim fakt, że możesz już więcej nie potrzebować drogeryjnych kosmetyków, a co za tym idzie plastikowych butelek, w które są pakowane. Mądre kosmetyczne wybory pomagają nie tylko Tobie, ale i środowisku.

Oleje, którymi ja myję i pielęgnuję twarz, występują tylko w szklanych buteleczkach. Jest spora szansa, że użyję ich ponownie, gdy będę wykonywać domowy specyfik, albo zostaną przetopione na nowe butelki w ramach recyclingu.

Pozbycie się jednorazówek w pielęgnacji twarzy jest stosunkowo łatwe, wymaga tylko otwartego umysłu i chęci eksperymentowania. W kolejnych październikowych wpisach będę chciała powiedzieć więcej o produktach wielokrotnego użycia stosowanych w pielęgnacji i higienie. Przedstawię Wam prosty przepis na krem do twarzy domowej roboty. Pokażę Wam ekologiczne sposoby na pranie i czyszczenie domu bez użycia żrącej  chemii.

Może poeksperymentujesz ze mną?


Ograniczanie odpadów jest tematem przewodnim października w międzyblogowym wyzwaniu Eksperymentujesz? W swoich wpisach zamknę się w czterech ścianach mojej łazienki i wychylę nos, by podzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat zdrowej, ekologicznej i zero-odpadowej pielęgnacji i higieny.

Jak możesz się przyłączyć do akcji:

1. Przemyśl czy chcesz ograniczyć generowanie odpadów.
2. Zastanów się w jaki sposób możesz to zrobić.
3. Przejdź do akcji!
4. Podziel się swoim pomysłem lub jego realizacją z innymi – poprzez komentarz, notkę na swoim blogu, post na Facebooku lub fotkę na Instagramie, koniecznie dodaj hashtag #eksperymentujesz
5. Podlinkuj swoje poczynania w poście dedykowanym eksperymentowaniu – tu lub na blogach pozostałych dziewczyn. Zobacz, co one mają do powiedzenia na ten temat: u Miry olafasola.pl, Julki  nanowosmieci.pl, lub Uli panistrzelec.pl
wszystkiedziewczeta
6. Pod koniec miesiąca podsumuj eksperyment: Jak Ci poszło? Czy chcesz wprowadzone zmiany zatrzymać w swoim życiu na stałe? A może zupełnie Ci to niepotrzebne? Co się zmieniło? Z czym były największe trudności? Gdzie można coś jeszcze poprawić?
7. Rozpocznij kolejny miesiąc biorąc udział w następnym eksperymencie.
8. Ciesz się z faktu, że zmieniasz świat i swoje życie na lepsze!

Previous Post Next Post

Przeczytaj jeszcze