Kuchnia

Trzy przepisy wege za mniej niż 10 zł

Dieta fleksitariańska skłania mnie do kreatywności w kuchni. Lubię gotować niebanalnie, wymyślać ciekawe połączenia. Gdy ograniczam mięso, poprzeczka zostaje umieszczona wyżej niż zazwyczaj. Mięsne dania mam w małym paluszku i potrafię żonglować ich formą. Kuchnia wyłącznie roślinna jest dla mnie novum, dlatego uczę się zaczynając od tych warzyw, które mają mi dostarczyć białka.

Trzy przepisy wege na strączki

Przedstawię Wam trzy wypróbowane przeze mnie przepisy wegańskie na rośliny strączkowe. Są one pożywne, smaczne i oszczędne – każde z nich kosztuje mniej niż 10 złotych. W pełni stanowią propozycję na wartościowy obiad. Przypadkiem wyszły z nich cztery dania, o czym się w trakcie przekonasz.

Zacznij od ugotowania wywaru z warzyw (jeśli jesteś mięsożercą, w potrawach możesz wykorzystać jarzyny wyciągnięte z rosołu).

Potrzebne Ci będą:

3 marchewki, 1 seler, 2 pietruszki, por, 2 cebule, ziele angielskie i 2 liście laurowe gotuj z dodatkiem soli na wolnym ogniu przez ok. 1,5 godziny.

Bulion przyda się do zupy, a warzywa do pozostałych potraw.

bulion warzywa przepis kuchnia wegański oszczędne tanie

Warzywa na wywar

Zupa z ciecierzycy

Składniki:
  • szklanka ciecierzycy
  • pomidory krojone w puszcze
  • cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 marchew z wywaru
  • 1 pietruszka z wywaru
  • 3 ziemniaki
  • przyprawy (kurkuma, kumin, papryka słodka i ostra, ziele angielskie, liść laurowy)
  • olej rzepakowy tłoczony na zimno

Ciecierzycę namocz w zimnej wodzie, zostaw na kilka godzin. Ja często zostawiam na całą noc. Następnie zlej wodę, w której stała, zalej bulionem i zagotuj. Dodaj 2 liście laurowe, kilka ziaren ziela angielskiego, łyżeczkę kurkumy,  łyżeczkę papryki słodkiej, pół łyżeczki papryki ostrej w proszku, pół łyżeczki kuminu. Po ok. 30 minutach dodaj pomidory z puszki. W rondelku lub na patelni podsmaż pokrojoną w pióra cebulę.

Ziemniaki pokrój w kostkę. Dodaj je wraz z cebulą do gotującej się zupy.

Po ok. 15 minutach dodaj do zupy pokrojoną marchew i pietruszkę, jeśli wyjmujesz je z wywaru. Jeśli nie gotowałaś ich wcześniej, wrzuć je jeszcze przed ziemniakami.

Dopraw solą, czosnkiem i olejem rzepakowym tłoczonym na zimno.

Czas gotowania zupy: ok. 1 godziny.

Koszt:

Ciecierzyca: 1,60 zł (4 zł – wersja BIO)

Pomidory w puszce: 2,60 zł

Cebula: 0,2 zł

czosnek: 0,5 zł

ziemniaki: 0,5 zł

warzywa z wywaru: ok. 1 zł

Przyprawy, olej: ok. 2 zł

Razem: 8 zł 40 gr (14,40 zł – wersja BIO)

Fasola po włosku

To idealne danie, by wykorzystać resztki ziemniaków z poprzedniego dnia. Jeśli ich nie masz, obierz i ugotuj 2-3 średniej wielkości ziemniaki. Możesz je od razu pokroić w kostkę. Mój przepis to wariacja na temat przepisu Olgi Smile.

Składniki:
  • szklanka fasoli Biały Jaś lub drobnej białej
  • majeranek
  • tymianek
  • 2-3 ziemniaki
  • 1 średniej wielkości cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • olej rzepakowy tłoczony na zimno lub oliwa z oliwek
  • odrobina octu winnego

Fasolę namocz w wodzie i zostaw na noc. Gotuj w tej samej wodzie ok. 40-60 minut. Dodaj podsmażoną na oleju cebulę.

Ugotowane ziemniaki rozgnieć tłuczkiem lub blenderem. Dodaj do nich rozgnieciony czosnek i przyprawy oraz łyżkę octu, dzięki któremu danie nabierze wyrazistości. Posól do smaku. Fasolę po włosku możesz serwować z sałatką ze świeżej czerwonej kapusty lub z zielonej sałaty.

Wskazówka: by pozbyć się wzdymających właściwości fasoli, zagotuj ją i zlej wodę, w której się gotowała, a następnie zalej świeżą porcją.

Jeśli chcesz zachować jak najwięcej składników odżywczych, gotuj w tej samej wodzie, w której się moczyła, najlepiej bez przykrycia. Sol po ugotowaniu, inaczej nie zmięknie.

Koszt:

Fasola – 2 zł (wersja BIO – 5 zł)

Ziemniaki – 0,5 zł

cebula – 0,2 zł

czosnek – 0,5 zł

olej, ocet, przyprawy – ok. 2,5 zł

Razem: 5,70 zł (8,70 zł – wersja BIO)

Kotlety z zielonej soczewicy

To danie zastępuje tradycyjne kotlety mielone z ziemniakami i buraczkami. Osobiście uwielbiam, ale wersja wegańska jest może nawet pyszniejsza. Dowodem tego może być zajadający się nimi mój 3-letni synek. Jeśli jemu smakuje, Wam również powinno.

Składniki:

  • 2 szklanki soczewicy
  • 2 szklanka płatków owsianych błyskawicznych
  • 0,5 ugotowanego selera (ja wzięłam ten z bulionu)
  • 1 szklanka bułki tartej
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 marchew
  • przyprawy orientalne (kumin, kurkuma, papryka ostra i słodka)
  • majeranek
  • sól do smaku
  • olej rzepakowy zimnotłoczony

Soczewicę ugotuj do miękkości w lekko osolonej wodzie, a następnie odsącz. Płatki owsiane zalej wrzątkiem i odstaw do zmięknięcia.

Selera z wywaru rozgnieć widelcem w miseczce, dodaj do soczewicy. Cebulę drobno posiekaj i dorzuć do garnka z pozostałymi składnikami. Użyj blendera do zmiksowania masy, ale zostaw trochę całych ziaren soczewicy.

Do masy dodaj starkowaną na drobnych oczkach marchew, wyciśnięty przez praskę czosnek i płatki owsiane. Dosyp bułkę tartą, przyprawy i wlej łyżkę (lub dwie) oleju. Dokładnie wymieszaj. Jeśli masa będzie zbyt rzadka, dodaj więcej bułki tartej.

Z tak przygotowanej masy uformuj kotlety. Smaż po ok. 3 minuty z każdej strony.

Jako że chciałam osiągnąć obiad tradycyjny, polski, podałam je z puree ziemniaczanym i tartymi buraczkami. Może wygląda minimalistycznie, ale naprawdę jest pycha!

Koszt:

Soczewica: ok. 5 zł (8,50 zł – soczewica BIO)

Płatki owsiane: ok. 0,7 zł

Bułka tarta: 0,2 zł

cebula: 0,2 zł

Czosnek: 0,5 zł

Marchew: 0,5 zł

Przyprawy, olej: ok. 2 zł

Razem: 9 zł 10 groszy (12,60 zł – wersja z soczewicą BIO)

Kotlety jedliśmy przez 2 dni, dodatkowo z reszty surowców zrobiłam kolejną potrawę.

Pasztet z soczewicy

Muszę przyznać, że masy z soczewicy wyszło mi całkiem sporo. W trakcie formowania kotletów doszłam do wniosku, że wystarczy ich już na 2 dni jedzenia, a żywienie się codziennie tym samym nie wpływa na nas dobrze, nie ważne jak pyszna i wykwintna to potrawa. Dlatego z reszty ciasta wymyśliłam, że mogę upiec pasztet.

Do kotletowej masy dałam jeszcze trochę oliwy i uzupełniłam bułką tartą. Wymieszaną całość wyłożyłam do keksówki, w której wcześniej umieściłam papier do pieczenia, i wstawiłam na ok. 40 minut do piekarnika na 180 stopni.

Mówię poważnie i całkiem serio: wyszedł mi całkiem niezły pasztet! Z przyjemnością okładałam nim poranne kanapki do pracy, dodając kiełki rzodkiewki.

Wam również życzę smacznego, jeśli zdecydujecie się wykorzystać któryś z przedstawionych przepisów. 

Mój synek powinien być dla Was najlepszym wskaźnikiem na to, że wegańskie jedzenie może być nie tylko zjadliwe i przypominające mięsne dania, ale po prostu pyszne.

Jestem ciekawa, jak Wy wykorzystujecie strączki w swojej diecie. Podzielcie się ulubionym przepisem w komentarzu lub wyślijcie mailem.

Previous Post Next Post

Przeczytaj jeszcze

  • Pingback: Ogarnij swoje finanse w 52 tygodnie. Tydzień 26 - Oszczednicka.pl - Zarządzanie finansami domowymi w praktyce()

  • Kasiu, bardzo ciekawy wpis, dla osób, które chcą troszkę oszczędniej, a zdrowo gotować. Zupa z ciecierzycy i kotlety z soczewicy to moi faworyci. Szczególnie zupa z cieciorki. Ja tylko zrezygnowałabym z tych pomidorów w puszce na rzecz własnego przecieru, lub świeżego dużego pomidora, bo osobiście nie lubię metalicznego posmaku 🙂 Pozdrawiam serdecznie. Basia.

    • Teraz, gdy jest sezon na pomidory, rzeczywiście lepiej użyć świeżego. Oczywiście masz rację!

  • Fajna ściągawka dla tych, którym się wydaje że dania wegetariańskie to jakiś kosmos i to drogi 😉

    • Trafiają się drogie produkty, ale wcale nie trzeba z nich korzystać. Wystarczy użyć nasze tradycyjne warzywa i kasze!