Ekologia Jedzenie

Bądź jak dziecko, zaufaj innym

Tak, jestem idealistką, która chce zmieniać świat na lepsze. Nie, nie uważam, że trzeba zacząć od innych. Wręcz przeciwnie – zaczynam od samej siebie.

Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w innych – ile razy to słyszałeś? A ile razy naprawdę wdrożyłeś to w życie? Czas na realizację życiowych założeń.

Dziecięca otwartość

Odkąd wróciłam do pracy, znów weszłam w dorosły świat poważnych spraw. Nie liczą się już u mnie kaszki i papki, teraz do głosu dochodzą problemy innego wymiaru. Niestety mniej w tym świecie uśmiechu, bezinteresowności i ufności wobec drugiego człowieka. Dorośli są sceptycznie nastawieni do innych i boją się, żeby czegoś nie stracić. Czego? Nie zawsze jest dobrze sprecyzowane. Robią to, co dla nich wygodne i się opłaca. Jeśli wymaga zbyt wiele wysiłku i nie widać wyraźnego zysku, nie widzą w tym sensu i nie kontynuują.

Skąd my to mamy, skoro od samego początku naszego życia byliśmy przepełnieni  otwartością na to, co nowe? Dzieci nie boją się innych ludzi, lecz z uśmiechem podchodzą nawet do obcych. Dorosły pomyśli, że to głupota jeszcze, a życie go lub ją nauczy. Lecz czy nie lepiej, gdybyśmy czasem zdjęli poważną maskę, a w zamian zaczęli myśleć jak dziecko? Czy zdajesz sobie sprawę, że to, co tłumaczysz bezpieczeństwem i przezornością może Cię ograniczać w wielu innych sferach?

Ludzie nie chcą źle

Z natury człowiek walczy o swoje przetrwanie. Tak jest skonstruowany, że będzie dążył do tego, co pozwoli mu na jak najdłuższe i najlepsze życie. Przez tysiąclecia istnienia homo sapiens nauczyliśmy się, że samotność, życie w izolacji nie daje nam siły. To, co pomaga i zawsze pomagało nam przetrwać to łączenie się w grupy, w systemy społeczne, które pełniły zarówno funkcję ochronną dla jej członków, zapewniały jej godziwy byt, budowały jedność, gdy była potrzeba zdobycia pożywienia oraz obrony przed niebezpieczeństwem. Członkowie grupy musieli sobie ufać i się ze sobą dogadywać. Nieporozumienia mogły powodować rozpad, a co za tym idzie większe prawdopodobieństwo, że członkom rodziny stanie się coś złego.

Ufność, współpraca, otwartość budowały siłę i potencjał grupy. Dlaczego więc dziś tak trudno nam zrozumieć, jak ważna jest jedność?

Pierwsze formy współpracy

Już w starożytności ludzie troszczyli się o siebie nawzajem i organizowali się w nieformalne stowarzyszenia samopomocowe. Można by tu upatrywać pierwszych form kooperatyw. W XVIII i XIX wieku ruch spółdzielczy zaczął się rozwijać jako protest przeciwko wyzyskowi robotników przez kapitalistów, którzy nakładali na produkty spożywcze zbyt wysokie marże. Zaczęły się rodzić kooperatywy spożywcze, które ze zbiórek pieniędzy od swoich członków zakładały sklepy. Dzięki współpracy z rolnikami, sprzedawali w nich żywność po preferowanych cenach, tak by stać było na nią każdego, kto do nich należał. Tak też rodziły się polskie spółdzielnie spożywcze, które w początkach XX wieku przeżywały swój renesans.

kooperatywa, zdrowie, ograniczam się, blog
Odżywiaj się świadomie


Jakie jedzenie

Wydawało by się, że nigdy do tej pory nie mieliśmy tak dużej możliwości wyboru spośród produktów spożywczych, jakie istnieją na rynku. Z tej obfitości wyłania się jednak przykra rzeczywistość niesprawiedliwości, jakimi rządzą się producenci i dystrybutorzy żywności. Masowa produkcja i chęć większego zysku dużych producentów sprzyja zwiększonemu zużyciu sztucznych nawozów przy produkcji roślin. Wielkie hodowle zwierząt aż ociekają od antybiotyków i sztucznie podawanych hormonów wzrostu, tak by jak najszybciej wyhodować jak największe (czyli: drogo sprzedawane do rzeźni) bydło czy trzodę chlewną. Człowiek od zarania dziejów żywił się mięsem, ale nigdy na taką skalę nie pożerał kawałków napakowanych chemią ze zwierząt, które nigdy nie widziały na oczy światła dziennego czy zielonej trawy.

Kooperatywa

W tym złym świecie „dorosłych”, chcących większego zarobku najniższym kosztem, możesz się zachować jak ufne, lecz mądre dziecko. Wystarczy umówić się z innymi, którym bliska jest idea zdrowego odżywiania się i sprawiedliwości społecznej, i założyć swoją kooperatywę. O ile nie masz jakiejś w pobliżu,

1. znajdź dostęp do świadomego, lokalnego wytwórcy rolnego,
2. umów się z innymi, na jakiej zasadzie będziecie działać
3. ustal sprawiedliwe ceny z rolnikiem, które będą pasowały obu stronom
4. zamawiajcie od niego tak często, jak tego potrzebujecie (np. raz w tygodniu)
5. bawcie się przy tym dobrze, bo macie wpływ na kreowanie dobrej, sprawiedliwej rzeczywistości!

kooperatywa, ograniczam się, zdrowe odżywianie
Dlaczego warto kupować w kooperatywie

Co warto pamiętać

Kooperatywa to nie tylko zdrowe zakupy. Dla mnie to również nauka odpowiedzialności za świat, w którym żyjemy. To uczenie się współpracy i otwartości na innych. To alternatywa dla anonimowego systemu zakupów w wielkich sklepach należących do globalnych korporacji. To sprawiedliwe zasady gry dla obu stron – zarówno dostawcy, jak i kupującego. Wreszcie, to dawanie dobrego przykładu innym, również tym najmłodszym, nadzieja na lepsze jutro z udziałem nas wszystkich.

Gdy bawię się z moim synkiem, jedziemy traktorem z pola na dywanie w jego pokoju do zbudowanego z klocków sklepu. I to jest rolnik, który wiezie warzywa do kooperatywy.

Jeśli jeszcze masz wątpliwości, dlaczego i co warto kupować w kooperatywie, obejrzyj TEN FILM stworzony przez Polską Zieloną Sieć.

***
Ten tekst nie powstałby (albo powstawałby dłużej), gdyby nie webinar zorganizowany przez Dla Klimatu, w którym miałam szczęście wczoraj uczestniczyć. Dziękuję Ninie z warszawskiej kooperatywy Dobrze za przydatną wiedzę i podzielenie się doświadczeniem. Mam nadzieję, że uda nam się w przyszłości współpracować.

 

Previous Post Next Post

Przeczytaj jeszcze