Porządki

Domowy proszek do prania

jak zrobić proszek do prania

Jakiś czas temu zauważyłam u siebie wysypkę. Dokuczało mi uczucie swędzenia i nie miałam pojęcia, skąd takie objawy. Jeśli podobna sytuacja zdarzy się niemowlęciu, pediatra zawsze radzi, by zmienić proszek do prania albo zaniechać używania płynu do płukania. Postanowiłam przeprowadzić eksperyment i zaraz po zakończeniu ostatniego worka z komercyjnym proszkiem przejść na środki alternatywne. Czego użyłam, co polecam, a czego nie?

Orzechy piorące – czy warto?

Kilka miesięcy temu skusiłam się na worek orzechów piorących. Sapindus Mucorossi rosną w Indiach i stamtąd przyjeżdżają do Europy i Ameryki, by zadowolić nasze ekologiczne gusta. Orzechy zawierają saponiny, czyli substancje spieniające, które pod wpływem temperatury uwalniają się w wodzie. Są w pełni biodegradowalne, można je kompostować, a wodą z prania podlewać rośliny.

Do jednego prania używa się 4-8 orzechów rozłupanych na pół. Wkładamy je do bawełnianego woreczka i mocno zawiązujemy, tak by nie rozleciały się w środku pralki. Takim woreczkiem można zrobić 2-3 prania, potem należy wymienić orzechy na świeże.

orzechy piorące orzechy do prania

Czy orzechy piorące piorą? Według mnie tak, choć krążą opinie, że nie robią tego lepiej niż sama woda. Ja zaobserwowałam, że pranie jest delikatniejsze niż po wypraniu tylko w wodzie, jest czystsze, a białe ubrania są równie białe jak były przed włożeniem do pralki. Może to kwestia tego, że do białego prania dodaję też łyżkę sody kalcynowanej, która ma dodatkowo działanie wybielające. Nie mniej jednak, moje alergie skórne ustały, a pranie jest czyste i świeże.

Piorąc orzechami zdarzyła mi się jedna wpadka. Jednego razu nie zawiązałam zbyt mocno woreczka i łupiny orzechów wysypały się, zabarwiając na ciemno jedno z prześcieradeł. Zdenerwowałam się, bo musiałam ponownie nastawić całe pranie. Od tej pory ciasno zawiązuję bawełniany woreczek, a w między czasie znalazłam inny sposób na domowy środek piorący.

Kolejnym minusem orzechów piorących jest fakt, że muszą przejechać kilka tysięcy kilometrów, by znaleźć się w naszych sklepach. Z drugiej strony wykorzystujemy tak wiele surowców, które naturalnie nie występują w naszym klimacie i nawet się nad tym nie zastanawiamy, np. włókno bambusowe czy bawełna. Chcąc uniknąć chemii trzeba czasem pójść na kompromis, byleby nie był on wbrew naszym przekonaniom.

Domowy proszek do prania z boraksem

Komercyjne proszki do prania mają skład niebezpieczny dla zdrowia i środowiska. Producenci nie są zobowiązani przez prawo do ujawnienia dokładnego spisu składników. Wiadomo jednak, że popularne proszki do prania typu Ariel, Persil czy Dosia zawierają liczne składniki toksyczne, alergizujące i nie rozkładające się w wodzie, przez co przyczyniają się do wielu chorób skórnych i zanieczyszczenia wód.

Przykładowy skład jednego z proszków to: 5-15% anionowe środki powierzchniowo czynne, <5% niejonowe środki powierzchniowo czynne, fosfoniany, polikarboksylany, zeolity, enzymy, kompozycja zapachowa, z czego fosfoniany są głównym winowajcą rozprzestrzeniania się sinic, polikarboksylany to pochodne ropy naftowej nie podlegające rozkładowi, a zeolity podnoszą poziom zapylenia w domu (generują kurz).

Po analizie składu komercyjnego proszku uzyskałam odpowiedź, co tak mocno drażniło moje płuca i skórę za każdym razem po wysuszeniu i nałożeniu świeżych ubrań. Postanowiłam zrobić własny proszek do prania, by nie bać się więcej o własne zdrowie.

domowy proszek do prania

Wykorzystałam przepis Ewy, autorki bloga Zielony Zagonek, który wydał mi się najprostszy, a jednocześnie wykorzystuje znane od dawna składniki mineralne, czyli boraks i sodę kalcynowaną.

Warto wiedzieć, że:

  • boraks jest minerałem naturalnie występującym w USA i w Tybecie, głównie w klimacie suchym i pustynnym. Oprócz dodawania do środków piorących wykorzystuje się go przy wytwarzaniu szkła albo w leczeniu kandydozy,
  • soda kalcynowana, czyli węglan sodu, jest środkiem chemicznym wykorzystywanym przy produkcji szkła, papieru, mydła i środków piorących. Ma działanie wybielające i zmiękczające wodę. Jest składnikiem wielu minerałów.

Przepis na domowy proszek do prania:

  • 1 miarka sody kalcynowanej
  • 1 miarka boraksu
  • 1,5 miarki płatków mydlanych lub startego szarego mydła

Mydło należy zetrzeć drobno na tarce. Jeśli mamy gotowe płatki mydlane, warto je najpierw zmielić w młynku lub blenderze – ja tego nie zrobiłam i dostałam nauczkę, ale o tym później. Do większego pojemnika wsypujemy sodę kalcynowaną, boraks i mydło. Zamykamy pojemnik i wstrząsamy zawartością, by całość się dobrze wymieszała. Na jedno pranie wystarczą dwie łyżki domowego proszku.

jak zrobić proszek do prania platki-mydlane-proszek-do-prania

Jeśli lubimy, gdy pranie ma delikatny zapach, do płukania można dodać 5 kropli ulubionego olejku eterycznego, np. lawendowego lub z drzewa herbacianego. Olejkiem można też skropić wymieszany w pojemniku proszek, by od razu pachniał. Widziałam też przepisy z dodatkiem sody oczyszczonej i octu, które też jeszcze mam zamiar wypróbować.

Koszt takiego proszku to:

  • soda kalcynowana (1 kg) – 6,89 zł
  • boraks 10-wodny (1 kg) – 5,99 zł
  • płatki mydlane Vege Delfin (0,5 kg) – 11,99 zł

Razem: 24,87 zł 

Cena za 1,5 kg proszku to ok. 18,40 zł

Dla porównania proszek do prania Ariel o podobnej wadze kosztuje 18 zł. Cena jest bardzo zbliżona, za to skład w domowym proszku jest o wiele bezpieczniejszy. Dodatkowo mamy satysfakcję z własnoręcznie zrobionego specyfiku.

Do mojego proszku kupiłam najmniejsze opakowania półproduktów, jakie były dostępne w sklepie, bo nie mam miejsca, by składować 5-kilowe worki w domu, ale przy większych ilościach cena wyjdzie jeszcze niższa. Można też zaoszczędzić, jeśli zrezygnujemy z kupna wegańskich płatków mydlanych i zdecydujemy zetrzeć na tarce resztki zwykłego mydła.

Korzystam z tego przepisu już prawie miesiąc i jestem bardzo zadowolona. Miałam jeden incydent, kiedy dość mocno załadowałam pralkę i po wyjęciu prania jedne spodnie miały przyklejone płatki mydlane do nogawek. Dlatego radzę zmielić mydło na drobny proszek, by lepiej rozpuszczało się w wodzie i by uniknąć takich niemiłych niespodzianek.

Jestem ciekawa, czy korzystacie z orzechów piorących albo proszku na bazie boraksu? Jakie jest Wasze doświadczenie?


Lista zakupów:

  1. Boraks
  2. Soda kalcynowana
  3. Płatki mydlane
Previous Post Next Post

Przeczytaj jeszcze