Ostatnio jedna z większych marek branży FMCG – Unilever – ogłosiła, że zastąpi swoje plastikowe butelki na kosmetyki i detergenty… papierem. Papierowa butelka na detergenty to nowość, której postanowiłam się przyjrzeć i sprawdzić, czy to innowacja na miarę tak dużego gracza na rynku.
Butelka ma być zrobiona z mocno sprasowanej pulpy celulozowej, spryskanej od wewnątrz specjalną substancją, która… pozostaje dla nas tajemnicą chronioną przez producenta. Substancja ta ma sprawić, że papier nie będzie przepuszczał wilgoci, czyli z butelki nie wycieknie płyn do prania czy szampon.
Innowacyjny Pulpex
Producent innowacyjnego opakowania, marka Pulpex, podpisał już kontrakty nie tylko z Unilever, ale też z innymi dużymi firmami sprzedającymi napoje, między innymi z Diageo – producentem alkoholi. Tu papier ma zastąpić szklaną butelkę na whisky.
Jak taka butelka z pulpy różni od papieru wyściełanego od środka folią (jak w przypadku chciałby kubeczków na gorące napoje)? Tego jeszcze dokładnie nie wiemy. Producent zapewnia, że opakowanie będzie się w całości nadawało do recyklingu przez papiernie.
Nowe opakowanie czy brak opakowania?
Czyli wszystko OK? Nie do końca. Motywacją marek takich jak Unilever jest „zmniejszenie ilości produkowanego plastiku o połowę do 2025”. To dobra motywacja dla firmy, która jest 4 co do wielkości producentem plastikowych odpadów na świecie (zaraz po Coca-Coli, Pepsico i Nestle). Jednak produkowanie nowych opakowań jednorazowych, nawet jeśli z papieru, nie sprawi, że świat będzie czystszy.
Jak zmienić sposób sprzedaży płynów?
Głównym kierunkiem działań powinna być zmiana sposobu sprzedawania takich produktów. Zamiast jednorazowych opakowań warto wprowadzać opakowania wielorazowe i systemy ich napełniania w sklepach. Zamiast wskazywania, gdzie wyrzucić dane opakowanie, pokazanie, jak wykorzystywać je ponownie. Dobrym sposobem jest też sprzedawanie półproduktu czy koncentratu w mniejszych opakowaniach, nie wymagających grubej warstwy izolacyjnej. Dobrym przykładem są tu szampony w kostce lub odżywki, które dzięki odjęciu wody z formuły produktu mogą być sprzedawane w mniejszych opakowaniach, nawet w samym kartoniku bez warstwy folii.
Co dalej z papierową butelką po detergencie?
Czy papier po detergencie będzie chętnie wykorzystywany przez papiernie do produkcji nowego papieru? Już teraz papiernie narzekają na zanieczyszczony i mokry papier – a popyt na dobrą makulaturę jest cału czas duży. Papier powinien być suchy, bez tłuszczu i pozostałości po jedzeniu. Jeśli mokra od chemii pulpa trafi do papierni, jej obróbka pochłonie więcej wody i nowej chemii do uzdatnienia takiego surowca.
„Świadomy konsument chce zmian”
Świadomy konsument wymaga od nas zmian – pisze Unilever w notatce prasowej. Tak jest! Tylko niech te zmiany będą konsultowane z branżą recyklerów na całym świecie, a nie tylko w warunkach laboratoryjnych.
Pamiętajmy o tym, że 2 mld ludzi na świecie nie ma dostępu do zbiórki odpadów, a 3 miliardy ludzi nie ma dostępu do instalacji przetwarzających odpady. Jak wskazują dane ONZ, problem ten będzie się tylko pogarszał, bo globalna populacja cały czas rośnie, podobnie jak wzrasta poziom dochodów i w efekcie naszej konsumpcji. Dobrym rozwiązaniem byłoby, gdyby w krajach bez dostępu do zbiórki odpadów Unilever zainwestował konkretne kwoty w zbieranie i przetwarzanie swoich opakowań, nawet tych plastikowych. To będzie prawdziwa odpowiedzialność za opakowanie i zaoferowanie gospodarki o obiegu zamkniętym w krajach o największych problemach środowiskowych.
Jestem ciekawa, co Wy myślicie o takich opakowaniach. Dobry kierunek czy niewystarczająca zmiana? Koniecznie dajcie znać!
2 komentarze
hm, ciekawa sprawa – zobaczymy, czy konkurencja podłapie ten pomysł. Może za jakiś czas na półkach w sklepie będzie tylko szkło i papier 😀
18 czerwca 2021 at 2:47 PMBardzo ciekawe rozwiązanie, warto stawić na ekologiczne formy opakowań. Jestem zdecydowaną zwolenniczką życia w duchu ZERO WASTE!
30 lipca 2021 at 9:10 AM