Zjadam w całości albo obieram ze skórki i kroję na kawałki. Lubię ich jesienny aromat, który kryje się tuż pod skórką. Jabłka. Owoc pełen witamin i wartości odżywczych, jeden z najpopularniejszych w Polsce, jeśli nie na świecie.
Zdarza się, że jabłko ma zbyt twardą skórkę dla moich dzieci. Wówczas obieram je, a skórki odkładam na bok do ponownego wykorzystania. Szkoda zmarnować potencjał, który się w nich znajduje! Tyle aromatu, błonnika i witamin w jednym. Jest kilka rzeczy, które mam w zwyczaju robić z jabłkowych skórek. Jestem ciekawa, który okaże się Waszym ulubionym 🙂
Cynamonowe chipsy
Skórki z obranego jabłka przekładam do miski, w której obtaczam je delikatnie w cynamonie i (opcjonalnie) w tłuszczu, np. oleju kokosowym lub innym, który nie spali się w trakcie pieczenia. Piekarnik rozgrzewam do wysokiej temperatury, np. 190 stopni Celsjusza. Skórki przekładam do brytfanki i piekę do chrupkości przez ok. 15 minut. Można zastosować tryb grillowy i temperaturę 220 stopni Celsjusza, wówczas pieczenie się skróci – trzeba jednak sprawdzać, by skórki się nie spaliły.
Upieczone jabłkowe chipsy można zjeść na ciepło lub po przestudzeniu przełożyć do słoika jako przekąskę na później.
Suszone skórki do herbaty
Skórki z jabłek mogą nadać wyjątkowego aromatu o każdej porze roku, ale jesienią i zimą to działa szczególnie. Jeśli dodamy cynamonu, mamy szarlotkę w płynie! W jaki sposób zrobić suszone skórki?
Piekarnik nastawiam na 55-60 stopni Celsjusza z termoobiegiem. Skórki przekładam do brytfanki, którą wstawiam do nagrzanego piekarnika. Całość nie powinna się piec, ale suszyć, co trwa ok. 40 minut. Jeśli macie rozkręcone kaloryfery, oszczędniej będzie rozłożyć skórki na ściereczce, którą położycie na grzejniku. Skórki powinny być gotowe na drugi dzień.
Wysuszone przekładam do suchego słoika. Dodaję do herbaty, która dzięki nim nabiera wyjątkowego aromatu i delikatnej, naturalnej słodyczy.
Ważne uwaga: zawsze sprawdzam, czy skórki są rzeczywiście suche, zanim przełożę do pojemnika i zakręcę. Gdyby były wilgotne, mogłyby zajść pleśnią.
Film z instrukcją wykonania i wskazówkami dla pomocników znajdziesz na moim vlogu.
Obierki z jabłek w kompocie z resztek
Z obierek i resztek owoców można ugotować pyszny, aromatyczny kompot. Idealny dla mnie przepis to:
- obierki z co najmniej dwóch jabłek
- 2 gruszki (lub obierki z gruszek)
- resztki dżemów, które mam w lodówce
Całość przekładam do garnka i zalewam wodą. Dodaję laskę cynamonu. Czasem słodzę do smaku cukrem trzcinowym lub stewią.
Po ok. 30-40 minutach na średnim gazie kompot jest gotowy! Jest rozgrzewającym napojem na zimę, a latem, podawany po ostudzeniu, orzeźwia.
Ocet jabłkowy z obierek z jabłek
Czyste obierki i gniazda jabłek to idealny materiał na ocet jabłkowy. Gdy nazbieram ich pół słoika, zalewam je ciepłą, przegotowaną wodą. Dodaję 2 łyżki cukru trzcinowego lub miodu. Najlepsza jest zasada, że na 250 ml płynu przypada łyżka cukru. Całość przykrywam gazą i owijam gumką recepturką / sznurkiem. Owoce powinny być przykryte płynem, tak by z wierzchu nie zaczęły pleśnieć.
Zawartość będzie się pienić, z czasem zacznie nabierać kwaśnego aromatu i smaku. Przez pierwsze dni mieszam obierki w płynie, by lepiej się przerabiały.
Ocet powinien być gotowy po ok. 3-4 tygodniach od nastawienia. Wówczas przecedzam go przez gazę do czystego słoika. Używam do:
- sałatkowych sosów
- doprawiania potraw
- kwaśnych toników do twarzy
- płukania włosów z dodatkiem olejków eterycznych (rozmaryn, lawenda, drzewo herbaciane).
Inne sposoby na resztki z jabłek to:
- dodawanie gniazd nasiennych i obierek do zakwaszania zupy, np. pomidorowej
- pokrojone, wysuszone skórki dodawane jako posypka do sałatek lub innych potraw
- dodawanie skórek do smoothies – po przemieleniu w blenderze ich twarda struktura nie jest już wyczuwalna, a wartości odżywcze pozostają!
Ja ostatnio popijam wieczorami herbatkę z suszonymi jabłkowymi obierkami i cieszę się jesienią. A Wy co robicie ze skórkami z jabłek?
14 komentarzy
Uwielbiam jabłka, a z wielu pomysłów już skorzystałam. Ocet jabłkowy to najwspanialszy tonik!
23 listopada 2017 at 1:26 PMTo prawda! Też lubię zakwaszać skórę twarzy octem 🙂
29 listopada 2017 at 10:06 AMNajczęściej po prostu sama je zjadam bo uwielbiam. Jeśli jednak jest ich więcej to robię kompot lub ocet. A jak naprawdę dużo to-pektynę. Używam jej później do przetworów z owoców, które mają mało pektyny
23 listopada 2017 at 1:29 PMMoja córka też zjada obierki z jabłek 🙂 chociaż ja rzadko jabłka obieram ze skórki, w zasadzie tylko do ciasta. W jaki sposób robisz pektynę?
23 listopada 2017 at 1:43 PMwszystkie resztki z jabłek- gniazda nasienne, skórki, czasami wytłoczyny z wyciskarki zalewam wodą (mniej więcej niecała szklanka na kilogram jabłkowych resztek) i gotuję około 25 minut na małym ogniu. Następnie studzę i przez całą noc daję temu odciekać na durszlaku wyłożonym gazą. To co odcieknie to właśnie pektyna. Powinna mieć wyraźnie galaretowatą teksturę.
23 listopada 2017 at 2:34 PMŚwietna sposoby na obierki, ale chyba nie te ze sklepu. O ile wiem, to jabłka, a najbardziej skórka są nasączane mnóstwem chemikaliów przeciwbakteryjnych i przeciwgrzybicznych (dlatego jabłko z sadu domowego po miesiącu czy dwóch w piwnicy wygląda niezbyt apetycznie, a jabłko ze sklepu jeszcze w maju wygląda cudownie).
29 listopada 2017 at 8:50 AMJa kupuję w kooperatywie, w sklepie raczej nigdy. Wolę mieć pewność, że nie były pryskane. Z takich jabłek wszystko wychodzi smaczniejsze 😉
29 listopada 2017 at 10:06 AMJeśli w pobliżu są jakieś zwierzęta, np konie warto im oddać obierki z jabłek 🙂
18 grudnia 2017 at 9:57 AMTo na pewno! Zresztą, ja sama chętnie je zjadam 😉 Ale suszone w herbacie to chyba mój hit.
20 grudnia 2017 at 9:56 PMSkórka z obranego jabłka świetnie podkręca smak bulionu z obierek ☺
20 grudnia 2017 at 8:12 PMO, świetny pomysł!!!
20 grudnia 2017 at 9:56 PMW książce „Okupacja od kuchni” była mowa o zaparzaniu „herbaty” z jablkowych obierek. Swoją drogą polecam książkę także w temacie zw.
25 grudnia 2017 at 4:41 PMO właśnie, chętnie ją przeczytam! Dzięki za przypomnienie.
25 grudnia 2017 at 8:34 PMSuszone skórki do herbaty to mega pomysł na wykorzystanie tych obierków. Herbata ładnie wtedy pachnie i satysfakcja z własnej roboty
2 kwietnia 2021 at 4:17 PM