Styl życia

Wyzwania minimalisty – bądź offline przez jeden dzień

Wyrzuciliśmy nadmiar przedmiotów, oddaliśmy to, co zbędne, czyścimy kuchnię i pokój dziecka. Czujemy ulgę z odzyskanej przestrzeni, widzimy ją wokół siebie, cieszymy się, że nam się udało. I co dalej? Czy zachowanie zakupowej dyscypliny i ciągłe ograniczanie się w tym, co posiadamy, to jest TO, do czego dążymy? A może to tylko przygotowanie miejsca dla czegoś więcej, dla esencji w stawaniu się lepszym człowiekiem, skupionym na tu i teraz, na prawdziwym życiu.

Po tym, jak oczyścisz przestrzeń, zwróć się w kierunku innych ograniczeń. Podoba mi się to, co przedstawia 30-dniowe wyzwanie minimalisty, które – było nie było – znalazłam będąc online.

Punkt 1. bądź offline przez jeden dzień. Jeden dzień! Bez komputera, więcej – bez smartfona, notyfikacji, sms-ów, maila. Szaleństwo! Jak tego dokonać!? Czy to nie trudniejsze niż dzień bez zakupów? Dla mnie to prawdziwe wyzwanie. Zdarza mi się, że proszę mojego męża, by zamknął w domu komputer i żebyśmy pobyli w świecie rzeczywistym, wyłączyli wtyczki z wirtualnego. Nawet jeśli ma to być siedzenie i nicnierobienie.
Sama łapię się na tym, że co chwilę sprawdzam nowości na facebooku, maile w skrzynce, powiadomienia na pintereście, oferty na allegro. Nawet to, że piszę bloga, implikuje bycie online, włączenie komputera i przeklikanie się mimochodem przez kilka stron internetowych.

Warto to zmienić i świadomie wyłączyć się z sieci. Już teraz potrafimy zapłacić krocie za wakacje w trybie offline bez dostępu do internetu, bez sygnału gsm. Dostawałam już zaproszenia na ‚offline parties’, z wyłączonym telefonem, bez laptopów, za to z prawdziwą rozmową podczas spotkania z ludźmi, a nie ich wirtualnymi odpowiednikami.
Może to brzmi banalnie, ale wielu z nas zapomina, jak żyje się w społeczeństwie, jak się komunikować, a może nawet jak to jest siedzieć i po prostu myśleć, bez pomocy internetu.

Spróbujmy choć jeden dzień pozostać offline i zobaczmy, jak dużo zyskamy z życia.

Czego się jeszcze podejmiesz?

 30-Day Minimalism Challenge
Previous Post Next Post

Przeczytaj jeszcze

8 komentarzy

  • Reply gaga233

    Taki reset jest bardzo potrzebny ! Mój był co prawda weekendowy i bardzo ciężko mi było wytrzymać 😉 Zyskałam spokój ducha i dystans do pewnych spraw . Szczerze polecam takie rozwiązanie

    5 maja 2015 at 7:31 AM
  • Reply Kasia M

    U mnie może być dzień bez zakupów, dzień bez kawy, ale offline chyba nie dałabym rady, chociaż na chwilkę lubię zajrzeć 🙂

    5 maja 2015 at 8:05 AM
  • Reply Anna Tomaka

    Fajny pomysł. Czasami udaje mi się spędzić dzień bez komputera, nawet bez telefonu się zdarzyło, chociaż łatwe to nie jest.Pozdrawiam i zapraszam do siebie zzyciaannyt.blogspot.com/

    5 maja 2015 at 3:24 PM
  • Reply Kinga Kukowska

    Ciekawe wyzwanie, aczkolwiek zastanawiam się, jaki jest jego cel. Już tłumaczę, do czego zmierzam 🙂 Przykładowo, podejmując wyzwanie przeczytania w 30 dni pięciu książek cel jest oczywisty. A tutaj?

    Niemniej, bycie "online" to dzisiaj nie lada sztuka 🙂 Jestem z tych osób, które non stop są podłączone do sieci, a w każdej wolnej chwili scrollują Fejsa. Majówkowe wyjazdy przekonały mnie jednak, że da się być offline. Z książką, nad jeziorem, nie myśli się o wirtualnym świecie i nawet za nim nie tęskni. Ale jakbym miała wyłączyć komputer, telefon w środku tygodnia pracy… To chyba jednak nie dałabym rady:)

    Powodzenia w dalszej realizacji wyzwania!

    5 maja 2015 at 4:47 PM
    • Reply admin

      Kinga, w byciu offline przez choćby jeden dzień (lub nawet wieczór) chodzi o to, by pokonać właśnie te przyzwyczajenia do scrollowania fejsa czy sprawdzania maili, a poświęcić się czemuś innemu – spacerowi, rozmowie z najbliższymi w domu, odwiedzeniem przyjaciela, przejrzeniem papierowej gazety. Takie zwykłe proste czynności poza siecią mają nam uświadomić, że żyjemy w świecie rzeczywistym, a nie wirtualnym, że kontakt międzyludzki jest ważny, a dotyk papieru niepowtarzalny. Znam wiele par, które potrafiły siedzieć obok siebie i komentować na fejsie, a rozmowa 'w realu' im się nie kleiła. Po jakimś czasie ich związki się rozpadały, nie potrafili żyć poza siecią. Inna sprawa to przykład, jaki dajemy młodszym, którzy widząc, że rodzic non stop zagląda w komórkę też będą chcieli tak żyć. A to nie jest najlepsze przy kształtowaniu ich prospołecznej postawy.

      7 maja 2015 at 9:18 AM
  • Reply Trzydziestka z VATem

    Bardzo fajny pomysł. Mimo, że jestem dość uzależniona od komputera, bardzo lubię dni bez dostępu do sieci. Szukając hotelu na wakacje nie szukam takiego z wi fi. Natomiast niestety telefonu nie mogę wyłączyć.

    5 maja 2015 at 6:47 PM
  • Reply zocha

    Z wyłączeniem samego komputera i Internetu nie mam problemu już teraz, bardzo mi w tym pomogło usunięcie konta na facebooku. Zdecydowanie większy problem mam z wyłączeniem telefonu, bo przecież ktoś może zadzwonić, coś złego mogło się stać, a może wręcz przeciwnie – totalizator lotto postanowi dać mi milion złotych za to, że nie gram w totka? 😉

    Miałam raz taką sytuację w weekend, że rozładowała mi się bateria w telefonie i tego nie zauważyłam. A że go do niczego nie potrzebowałam, leżał sobie spokojnie na półce, a ja nieświadomie jakimś cudem przeżyłam bez niego weekend. W niedzielę wieczorem, kiedy szykowałam się na nowy tydzień pracy, z przerażeniem odkryłam, że telefon jest rozładowany. Cała w stresie podłączyłam go do prądu i włączyłam. Okazało się, że.. nikt niczego ode mnie nie chciał!

    3 czerwca 2016 at 12:26 PM
    • Reply Kasia W | Ograniczam Się

      Likwidacja konta na facebooku przeszła mi już kilka razy przez myśl, ale na razie jest to dla mnie najlepsza i najwygodniejsza forma komunikacji w przeróżnych projektach i grupach. Gdyby nie facebook, trudno byłoby mi postawić Giveboxa 🙂 A z telefonem miewam podobnie. Najlepsze są właśnie weekendy, kiedy nawet, gdy ktoś się dobija, ja nic nie słyszę, bo poświęcam się dzieciom, domowi lub relaksuję na balkonie. Ważne, by o nim obsesyjnie nie myśleć, tylko zakotwiczyć się w ‚tu i teraz’, a wszystko będzie dobrze 🙂

      3 czerwca 2016 at 1:37 PM

    Leave a Reply