fbpx
Zero Waste

Umiar, życzliwość i ekologia na święta

Zapraszam Was do lektury wywiadu, którego udzieliłam ostatnio dla Gazety Olsztyńskiej i z radością publikuję go również tutaj. Rozmawiała ze mną Katarzyna Janków-Mazurkiewicz.

Katarzyna Wągrowska edukuje i uczy, jak ograniczać odpady. Mówi – spójrzmy na siebie z życzliwością, bo każdy z nas życie w zgodzie z ekologią postrzega inaczej. Nie warto kogokolwiek zawstydzać czy zmuszać do podejmowania pewnych kroków.

Katarzyna Janków-Mazurkiewicz: W ostatnim wywiadzie powiedziała pani, że „lepiej działać nieidealnie, niż wcale”. Czy coraz więcej osób ma taką świadomość.

Katarzyna Wągrowska: Myślę, że tak, choć ostatnio zauważam również inną tendencję. Coraz częściej mówimy, że kwestią odpadów powinni zajmować się inni, jednocześnie zdejmując z siebie odpowiedzialność za jakąkolwiek zmianę. Coraz więcej osób uważa, że to firmy, rząd tworząc prawo, mają robić więcej, a fakt, że odpadów jest więcej, nie jest naszą winą. Zgadzam się, że to właśnie rząd musi podejmować działania, które ułatwią nam ograniczanie odpadów na co dzień, ale nie zgadzam się, byśmy czekali na te zmiany z założonymi rękami. Odpowiedzialność spoczywa na nas, korporacjach i prawodawcach.

Bo tak naprawdę te duże zmiany zaczynają się od małych kroków?

Zmiana w prawodawstwie często zaczyna się od nacisku wywieranego przez jednostki. Od osób, które wyrabiają nowy nawyk, który po pewnym czasie przekształca się w trend społeczny. Każda, nawet najmniejsza zmiana, ma znaczenie. 

Wracając do nawyków, które chronią planetę. Boże Narodzenie sprzyja produkcji elektrośmieci, które otaczają nas wszędzie. A to mały samochodzik na baterie, a to kolejne lampki choinkowe. 

Szczególnie w okolicy świąt powinny wybrzmieć apele o to, byśmy ograniczali nasz konsumpcjonizm. Jedne z badań pokazują, że w tym roku na wydatki związane z Bożym Narodzeniem, planujemy wydać ponad 3 tysiące złotych. Większość tej kwoty przeznaczymy na prezenty. Oczywiście koszt świąt wzrósł, ponieważ wyższe są ceny, ale wciąż mamy tendencję do niepohamowanych zakupów. Nasze mieszkania po raz kolejny zagracimy masą  niepotrzebnych nam przedmiotów, z którymi nie za bardzo będziemy wiedzieli co zrobić.

A co powinniśmy zrobić z tymi wspomnianymi niechcianymi samochodzikami czy innymi przedmiotami, które działają dzięki bateriom?

To nie tylko zabawki czy lampki. Przed świętami kupujemy również dużo drobnego sprzętu AGD. Te rzeczy, które zepsują się w trakcie używania, powinniśmy wyrzucić do elektroodpadów. Nie wyrzucamy ich nigdy do odpadów zmieszanych czy pojemników na plastik. Takie odpady powinny znaleźć się w specjalnym pojemniku bądź możemy je oddać do punktu selektywnego zbierania odpadów komunalnych. W tych miejscach będą one właściwie zagospodarowane.

Elektroodpady są źródłem materiałów, które z powodzeniem można poddać recyklingowi, a dzięki temu ograniczyć m.in. wydobycie i wykorzystanie surowców materialnych oraz emisję dwutlenku węgla do środowiska. Mało osób także wie, że za niezgodne z prawem pozbycie się elektroodpadów grozi nam kara nawet do 5 tysięcy złotych.

Zdarza się, że nie pamiętamy, że mała zabawka dziecięca, jest również elektroodpadem. Jeśli mamy problem z rozpoznaniem czy coś jest elektroodpadem, zastanówmy się, czy do działania tego sprzętu jest potrzebna energia elektryczna. Jeśli tak, to nie możemy wyrzucić tego przedmiotu do normalnego kosza czy plastiku. Przede wszystkim też pamiętajmy, by przed wyrzuceniem wyjąć z urządzenia baterie, które również muszą znaleźć się w dedykowanym im pojemniku. 

Mówi się, że koniec roku sprzyja postanowieniom. Czy da się z naszego życia wyeliminować plastik?

Każdy z nas ma swoje priorytety. Dla wielu osób ważne jest ograniczenie ilości wytwarzanych odpadów, ale postrzeganie jest już bardzo indywidualne. Ktoś zdecyduje się na kupowanie odzieży w second handach. Ktoś inny zrezygnuje z auta na rzecz roweru. Warto uświadamiać siebie wzajemnie, by żyć jak najlepiej, w poszanowaniu środowiska.

Z drugiej strony trzeba spojrzeć na siebie z życzliwością i otwartością, by zrozumieć, że każdy z nas wybiera dziedzinę, w której będzie się udzielał. Dla jednego może to być aktywność w lokalnej społeczności, dla kogoś innego – działanie na rzecz środowiska. Nie warto kogokolwiek zawstydzać czy zmuszać do podejmowania pewnych kroków. Nie jesteś idealny/idealna, o czym mówiłyśmy na początku naszej rozmowy.

Każdy z nas może ograniczać odpady na swój sposób.

Ależ tak. Często jestem świadkiem rozmów, kiedy młodzi mówią swoim dziadkom, by ci ograniczyli zużycie foliówek. Tymczasem starsze osoby mają inne doświadczenia, bo dobrze pamiętają czasy niedoboru. Może używają foliówek, ale za to potrafią zdziałać cuda w przywracaniu funkcjonalności przedmiotom. Nie wyrzucą, a naprawią sprzęt, który przestał działać. Nie kupują nowych ubrań, jeśli któreś z nich się popruło, a zacerują je lub przeszyją, jeśli im nie pasuje. Są mistrzami w niemarnowaniu jedzenia. Warto więc mieć w sobie otwartość na inność i ją zauważać, nie oceniając. 

Jak bardzo to, że zajmuje się pani edukacją dotyczącą świadomego funkcjonowania, które ogranicza negatywny wpływ na środowisko, wpłynęło na pani życie?

Z roku na rok to życie ewoluuje. Od niedawna mieszkamy w domku jednorodzinnym, a wcześniej mieszkaliśmy w domu. W sezonie letnim bardzo pochłania mnie mój ogród. Może nie jestem samowystarczalna żywnościowo, ale uprawa warzyw czy owoców jest dla mnie bardzo istotna i jest źródłem satysfakcji. Dodatkowo praca z ziemią ma na nas bardzo pozytywny wpływ. Korzyścią są też plony w postaci owoców czy warzyw, które nie zawierają sztucznych nawozów, bo uprawiam je w sposób ekologiczny.

To prywatnie, ale zawodowo razem utworzyła pani razem z dr  Karoliną Adamską-Woźniak studia podyplomowe, które wpisują się w aktualne trendy w zarządzaniu przedsiębiorstwem.

Tak, studia podyplomowe ESG Management (Environment, Social and Governance, czyli kwestie związane z ochroną środowiska, społeczne oraz z ładem korporacyjnym, by przedsiębiorstwa mogły rozwijać się w sposób bardziej zrównoważony – red.) są pierwszym takim kierunkiem z programem z zakresu wiedzy o klimacie, gospodarce cyrkularnej, raportowaniu ESG, prawach człowieka i wielu, wielu innych tematach. To też odpowiedź na ideę zrównoważonego rozwoju, która jest obecnie najsilniejszym trendem unijnych regulacji. Już wkrótce wszyscy przedsiębiorcy i właściciele firm będą musieli wprowadzić strategie ESG w swojej działalności.

Co więcej, zauważyłam, że coraz więcej tym tematem interesują się kobiety. Gdy otworzyłam Klub Zmieniaczy Świata, nie sądziłam, że 99 proc. jego uczestników będą stanowiły kobiety. Tutaj z kolei prowadzimy edukację on-line na tematy związane z m.in. ochroną środowiska czy klimatu. Spotykamy się, rozmawiamy o książkach, filmach związanych ze środowiskiem. Zaczęłam też organizować wyjazdy rozwojowe dla kobiet „Eko-Bohaterek”, bo czuję, że jest tak dużo na naszych barkach, że nie pozwalamy sobie na odpoczynek.

Mówi się, że zmiany zaczynają się od poczucia wspólnoty.

Tak, kobiety, z którymi się spotykam, mają silną potrzebę budowania relacji. Nawiązywania do wspólnoty sprzed lat, w której tak ważne były łączące nas więzi, spędzany wspólnie czas. W dobie atomizującego się społeczeństwa potrzebujemy naszej lokalnej wioski, która będzie nas wspierać w trudnych chwilach.


Katarzyna Wągrowska – autorka bloga Ograniczam Się oraz książki „Życie zero waste. Żyj bez śmieci i żyj lepiej” – pierwszej książki o zero waste w Polsce. Edukuje w zakresie redukcji odpadów, recyklingu, świadomej mody i aktywizacji społecznej. Była inicjatorką akcji Givebox Poznań, w ramach której na ulicach miasta uruchomiono szafy do wymiany rzeczy. Jest współzałożycielką Po-Dzielni – pierwszego w Polsce freeshopu z prawdziwego zdarzenia,  inicjatywy UNEP-GRID Climate Leadership.

Zdjęcia: Katarzyna Skotnicka-Nowak

Previous Post

Przeczytaj jeszcze

No Comments

Leave a Reply