Książki Minimalizm

Czy minimalizm daje radość? Książka Francine Jay + prezent

Czy minimalizm daje radość? Czy minimaliści to szczęśliwi ludzie? Gdy zaczynałam swoją przygodę z minimalizmem, wielokrotnie spotykałam się z opinią, że to same ograniczenia i życie w biało-czarnych pomieszczeniach.

Teraz, gdy już od ponad roku zgłębiam filozofię minimalizmu i wdrażam go małymi krokami w życie, wiem, że jest to bardzo wyzwalający, choć nie zawsze łatwy styl życia. Że jest pełen radości i uśmiechu udowadnia choćby Kasia, autorka bloga Droga Do Minimalizmu. Choć odnajdywanie prostych sposobów na szczęście bez użycia materialnych przedmiotów jest w naszej kulturze czymś nadal nowym, to – podobnie jak w Japonii – powinno stać się ogólnie popularne i praktykowane. Jak to robić?

Standardowa droga do minimalistycznego życia wygląda następująco:

  1. Najpierw diagnozujemy, co nam w życiu przeszkadza, czego mamy w nadmiarze – mogą to być przedmioty, ubrania, książki, a innym razem zupełnie niematerialne rzeczy, jak toksyczni ludzie i złe relacje w których tkwimy; podobnie mogą to być aplikacje na telefonie, nadmiar kontaktów na facebooku, nadmiar złych myśli o sobie, co prowadzi do braku samoakceptacji. Analiza siebie i tego, co nam w życiu przeszkadza, powinna prowadzić do kroku drugiego.
  2. Usuwamy nadmiar. Diagnoza, z której wynikają konkretne wnioski, wiedzie do ELIMINACJI NIEPOTRZEBNEGO CHAOSU. Podobnie jak w podejściu projektowym w biznesie, w życiu też należy umieć przejść od koncepcji do czynów. Bierzemy sprawy w swoje ręce i likwidujemy nadmiar. I tu się zaczynają zazwyczaj problemy, bo o ile łatwiej jest nam wymyślić i zdiagnozować stan życia, o tyle trudniej jest później to od samego siebie wyegzekwować. Nie mamy nad sobą innego szefa niż samych siebie i – teoretycznie – nic nie stracimy, jeśli nie wykonamy zadania. Nikt nas nie opieprzy, oprócz nas samych. Powinniśmy sobie jednak uświadomić, jak szkodliwe może być nicnierobienie we własnym temacie i czy za rok, dwa lub pięć nadal chcemy tkwić w tym samym miejscu.
  3. Żyjemy szczęśliwie. Stanem docelowym usunięcia nadmiaru, który nas otaczał, nie jest kupowanie nowych rzeczy czy strażowanie pustce, by nic się w niej nie znalazło. Celem naszych działań jest szczęśliwe życie, w którym nareszcie jest miejsce i czas na WAŻNE RZECZY. Każdy ma swoją definicję tego, co dla niego ważne, tak jak każdy z nas ma inne wartości i motywy, którymi kieruje się w życiu. Dla mnie jest to rodzina, własny rozwój i (nawet jak to brzmi górnolotnie) zmiana świata na lepsze. Nie chcę, by ktoś mnie zapamiętał, bo miałam ładny przedmiot, lecz dlatego, że coś wartościowego zrobiłam w życiu. Ta inwestycja w ważnych dla siebie ludzi, w relacje, we własny rozwój i w otaczający nas świat może przynieść satysfakcję, która nakręca do działania każdego dnia. Usunięcie nadmiaru otaczających nas przedmiotów, aplikacji czy złych emocji daje nam przestrzeń do działania. Wypełniamy ją swoją własną zawartością, nie zapożyczoną od innych, a co ważniejsze – nie kupioną w sklepie za pieniądze. Już nie. Niektórzy mogą doznać wstrząsu, że to NA TYM POLEGA, że teraz SAMI rządzą swoim życiem i wypełniają pustą przestrzeń po przedmiotach własną treścią. Przestrzeń, którą otrzymujemy – fizyczna we własnym mieszkaniu, czy psychiczna po uporządkowaniu własnych spraw – jest potencjałem, który wystarczy uwolnić. Jesteśmy stworzeni do tego, by brać z życia to, co chcemy. Mamy moc, która może przenosić góry! Wystarczy ją uwolnić i umiejętnie zagospodarować. Można ją potraktować jak dar, którego nie można zmarnować.
minimalizm daje radosc francine jay ksiazka

„Minimalizm daje radość” autorstwa Francine Jay

 

Francine Jay w swojej najnowszej książce „Minimalizm daje radość”, pisze:

Rzeczy mogą ograniczać, zakotwiczać w jednym miejscu, w ten sposób hamując nas przed rozwijaniem nowych zainteresowań i talentów. Mogą stawać na drodze związkom, karierze i ograniczać czas poświęcany rodzinie. Mogą wysysać energię i zabijać chęć przeżycia przygody.

Ile razy zdarzyło Ci się załamać po pracy ręce, gdy zobaczyłaś porozrzucane w domu rzeczy? Ile ubrań musisz składać za każdym razem po praniu? Ile czasu Ci to zajmuje? Ile papierów musisz przeszukać, żeby znaleźć właściwy dokument? Przedmioty zabierają nam czas i wysysają energię. Nauczmy się wreszcie z nich rezygnować, a najpierw umiejętnie wyczyścić dom z ich nadmiaru.

Francine, wśród analizy filozofii minimalizmu, skupia się na metodzie sprzątania nazwanej przez siebie STREAMLINE. Kieruje się w niej kategoryzacją przedmiotów na:

  • do wyrzucenia
  • skarby
  • do przekazania

Jeśli sprzątasz swój dom, by odgruzować utraconą przestrzeń, możesz skorzystać z tego podziału. Autorka radzi:

Bądź hojny! Coś, co leżało u ciebie w domu latami, a czego od dawna nie używałeś, może niezwykle ucieszyć kogoś innego.

W moim podejściu do sprzątania wyznaję podobną zasadę. Nauczyłam się szybciej niż kiedyś zrywać relację emocjonalną z posiadanymi przedmiotami. Jeśli są użyteczne, mogę je podarować innym, choćby poprzez Givebox (którego – uwaga! – na chwilę obecną nie ma, bo się rozpadł 🙁 ), oddanie za darmo na portalu lub do instytucji charytatywnej. Gdy widzę radość obdarowywanych wiem, że zrobiłam najwłaściwszą rzecz dla siebie – bo zyskałam przestrzeń, i dla innych – bo ofiarowałam im to, co im się przyda.

W książce „Minimalizm daje radość” znajduje się sporo rad dla osób posiadających dzieci o tym, jak utrzymać dom w ryzach, gdy mieszka w nim cała rodzina. Poza tym ostatni rozdział jest poświęcony świadomej konsumpcji i rozsądnym podejściu do gospodarki śmieciami, co idealnie wpisuje się w życie zero waste. W odróżnieniu od Magii Sprzątania, o której pisałam TUTAJ, poczytuję to jako duży plus. Marie Kondo całkowicie pomija kwestię ekologii przy rozprawianiu się z nadmiarem rzeczy w domu, a przecież sporo z nich to również plastik i ubrania ze sztucznych tkanin, które należy traktować ze szczególną uwagą.

minimalizm daje radosc blogerka kasia ograniczam się

Idealna lektura na wakacje z dala od miasta

Chcąc zachęcić Was do zrobienia tego kroku we własnym domu i życiu, mam dwa egzemplarze książki „Minimalizm daje radość” Francine Jay. Wystarczy, że:

  • podzielisz się tym wpisem na facebooku,
  • oznaczysz mnie jako @ograniczamsie (inaczej nie zobaczę tego wpisu, chyba że mam Cię wśród znajomych)
  • napiszesz w komentarzu pod tym wpisem na blogu, czym jest dla Ciebie osobiście minimalizm.

Spośród wszystkich wypowiedzi wybiorę dwie osoby, którym prześlę wspomnianą książkę. Wygranych poproszę tylko o opłacenie kosztów przesyłki – będzie to ok. 8 zł. Konkurs będzie trwał do piątku, 19 sierpnia.

Czym jest dla Ciebie minimalizm? 

 

Previous Post Next Post

Przeczytaj jeszcze