Czytam

8 książek, które musisz przeczytać (jeśli jeszcze nie czytałeś)

ksiazki roku 2016

Od początku roku wiedziałam, że będzie inaczej niż zwykle. Poziom czytelnictwa w moim domu kwitł jak nigdy, a przynajmniej dramatycznie wzrósł od ostatnich kilku lat, odkąd urodziłam J. i A. W roku 2016 wiele wieczorów poświęciłam na czytanie moich ulubionych książek, przede wszystkim ukochanych reportaży, ale też „branżowych” poradników. Oto moja lista 8 najważniejszych książek roku 2016, które i Tobie polecam przeczytać.

„Mikrowyprawy w wielkim mieście” Łukasz Długowski

Ta książka nauczyła mnie kilku rzeczy. Że nie trzeba mierzyć daleko, by przeżyć przygodę. Że samotny wyjazd choćby na jeden dzień to niepowtarzalne i oczyszczające umysł przeżycie. I że kontakt z przyrodą sam na sam pozwala nam skutecznie oderwać się od miejskiego zgiełku i codziennych problemów. A gdy brak czasu na spotkania z przyjaciółmi, warto się z nimi wybrać na krótki biwak, gdzieś niedaleko, za miasto.

Książka ukazała się pod koniec kwietnia 2016 roku w ramach wydawnictwa Muza (link do sklepu: papier, ebook).

„Minimalizm dla zaawansowanych” Anna Mularczyk-Meyer

Książka co prawda wydana w 2015 roku, natomiast w ręce dostałam ją w 2016. Miałam porównanie do pierwszej pozycji wydanej przez Annę i przyznam, że ta wywarła na mnie dużo większe wrażenie. Jest dojrzalsza, bardziej szczera, ale też osobista.

To ta lektura skłoniła mnie, by bardziej świadomie podejść do moich życiowych wyborów. By nie bać się myśleć, dlaczego postępuję w taki czy inny sposób. Pamiętam też ciekawy rozdział o minimalizmie żywieniowym, w którym otworzyłam się na koncept głodówki i jej oczyszczającego działania na nasze ciało. Głodowanie wolontaryjne jest oczywiście czymś innym niż głód strukturalny, o którym pisze Martin Caparros, wymieniony kilka pozycji niżej, ale nadal jest to ciekawe wyzwanie: pozbyć się potrzeby jedzenia na kilka tygodni i poznać własne granice.

Książkę wydało wydawnictwo Black Publishing, a jej wersję elektroniczną warto zakupić tutaj.

„Utracone mikroby” Martin J. Blaser

Jest to pozycja, o której wspominałam w podsumowaniu czerwca. Przyznam, że od tamtej pory zdołałam przeczytać i przewertować jeszcze kilka pozycji o mikrobiomie człowieka, ale ta była pierwsza i najbardziej otwierająca oczy.

Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele procesów w naszym organizmie jest uzależnionych od bakterii. Mówi się, że większość komórek w człowieku należy do mikroorganizmów. To one mogą nam pomagać, ale też i szkodzić. To ich brak może przyczynić do wielu chorób i zaburzeń, o czym tak rzadko myślimy.

Warto zgłębiać wiedzę mikrobiologii człowieka, szczególnie gdy chcemy właściwie zadbać o prawidłowe procesy trawienne, odporność i zdrowy rozwój naszych dzieci.

„Utracone mikroby” wydało wydawnictwo Galaktyka. Wersję papierową książki dostaniesz tutaj.

„Minimalizm daje radość” Francine Jay

Minimalizm zbyt często ma negatywne konotacje. Dzięki książce autorstwa Francine Jay można się przekonać, jak błędne jest to przekonanie i jak wiele przestrzeni dla siebie możemy odzyskać stosując kilka praktycznych metod.

Szczególnie cieszy prospołeczny i ekologiczny wymiar zasad polecanych przez autorkę. Zamiast wyrzucać – podziel się. Zamiast kupować bezmyślnie – zastanów się, co z tym zrobisz, gdy ci się znudzi. Czy zdołasz to przetworzyć? Czy przedmiot przetrwa, by ucieszyć jeszcze kogoś?

Warto czytać tak pozytywne książki! Wydało ją wydawnictwo Muza. Polecam wersję elektroniczną, gdyż książka nie ma kolorowych ilustracji czy zdjęć. Kupisz ją za pośrednictwem tego sklepu.

„Życie na miarę. Odzieżowe niewolnictwo” Marek Rabij

Jest to książka, która wstrząsnęła mną i nadal wstrząsa, gdy o niej pomyślę. Marek Rabij stworzył reportaż o kilku ważnych dla nas – obywateli tzw. pierwszego świata – kwestiach. Po pierwsze o tym, jak wygląda codzienność w krajach, które są oddalone od nas nie tylko na mapie, lecz głównie cywilizacyjnie. Po drugie o tym, w jakich warunkach są szyte ubrania, które kupujemy w sklepach wielkich marek. Po trzecie o tym, co możemy zrobić (i czy w ogóle cokolwiek), żeby przerwać błędne koło wyzysku biednych w imię niskiej ceny. Pamiętacie tragedię zawalenia się jednej ze szwalni szyjących m.in. dla polskiego koncernu LPP? Rabij się tam zjawił, przeprowadził dziesiątki wywiadów i opisał ludzkie historie o nieludzkich warunkach pracy.

Książkę w wersji papierowej możesz dostać w dobrej cenie tutaj, a jeśli wolisz ebook, zajrzyj w to miejsce.

najważniejsze książki 2016 roku

„Duchologia polska” Olga Drenda

Jako przedstawiciel polskiego pokolenia millenialsów z sentymentem czytam o czasach, w których przyszło mi się urodzić i dorastać. Szczególnie, że były to czasy, w których nie tylko moda potrafiła zaskakiwać (pamiętacie styl legginsy + swetrówa + buty lakierki? albo krótkie bluzki odkrywające pępek i spodnie z wysokim stanem?). Koniec lat 80. i początek 90. to u nas zmiana systemu, mająca wpływ na całe nasze życie, w tym obecnie ukształtowane zwyczaje konsumenckie i – pójdę dalej – mentalność społeczną. Olga Drenda dzięki obrazom z epoki pokazuje nam, jakie rzeczy były dla nas wówczas ważne, jakie mieliśmy aspiracje i kompleksy.

Piękną książkę wydaną przez Karakter warto mieć w wersji papierowej, by nie utracić kolorowych fotografii będących jednym z ważniejszych elementów całości. Link do sklepu znajdziesz tutaj.

„Miasto archipelag. Polska mniejszych miast” Filip Springer

Wydana we wrześniu 2016 również przez krakowski Karakter, jest kolejną powieścią mojego ulubionego autora, która nadal jednak czeka na mojej półce na swój czas. Filip Springer tym razem udaje się w podróż przez całą Polskę, zatrzymując się w 31 miastach, które utraciły status stolicy województwa. Wywiady z mieszkańcami obrazuje zdjęciami własnego autorstwa, a kto nie zna kadrów Pana Filipa niechaj wie, że ma on rzadko spotykaną umiejętność sfotografowania z pozoru nieatrakcyjnego miejsca w sposób niezwykle wymowny.

Jest to kolejna pozycja, którą polecam w wersji papierowej ze względu na piękne, kolorowe wydanie. Link do sklepu znajdziesz tutaj.

„Głód” Martin Caparros

Last but not least. „Głód” Martina Caparrosa wbija w fotel, wyciska łzy i daje sporo tematów do refleksji. Nadal trawię tę książkę, na pewno pojawi się u mnie jeszcze jej szersza recenzja. Dość rzec, że Ten Inny Świat – jak nazywa Caparros kraje powszechnie klasyfikowane do trzeciego świata – jest w pułapce bez wyjścia z naszej – Zachodu – winy. Oczywiście, nikt nie chce od śniadania do kolacji zastanawiać się, ile dzieci umarło w tym dniu w Nigrze czy Bangladeszu. Warto jednak sobie to uświadomić i zgłębić temat istoty i struktury głodu na świecie.

Uwaga! Książka zawiera wiele wstrząsających historii opartych na faktach. Jest o stokroć mocniejsza niż niejeden kryminał. Ma również wiele subiektywnych podsumować odautorskich, z którymi można, acz nie trzeba się zgadzać.

Dla mnie must-read. A dla Ciebie?

Oto moja lista absolutnych hitów 2016 roku. A co znalazło się na Twojej?

 

Previous Post Next Post

Przeczytaj jeszcze

  • A ja właśnie czytam Slow Life – prezent gwiazdkowy 😉

  • „Minimalizm dla zaawansowanych”, „Mniej. Intymny portret zakupowy polaków”, „Finansowy ninja” i chociaż mocna i bardzo trudna książka to: „Małe życie”.
    Właśnie czytam „Życie na miarę”.
    I dla mnie wszelkie kryminały – ale to bardziej rozrywkowo:P

    • „Małe życie”! To jest cos, o czym wiele słyszałam i chyba chciałabym przeczytać. eBook warto?

      • Warto, chociaż tak jak mówię, nie na każdego nerwy, po niej miałam problem nie raz zasnąć wieczorem;p

  • Super lista książek wartych przeczytania. Bardzo zainteresowały mnie tytuły Minimalizm daje radość, Życie na miarę i Utracone mikroby. Ja ze swojej strony polecam książkę Historia wewnętrzna. Jelita – najbardziej fascynujący organ naszego ciała

  • Koossa Kossowska

    Ha! Mam mikrowyprawy. Zgadzam się co do Twoich odczuć 🙂

    • 🙂 Miło słyszeć 🙂 Nadal jednak cykam się, by spać w lesie pod gołym niebem, tylko w śpiworze 😉

      • Koossa Kossowska

        ja z jednej strony też, ale czekam na cieplejsze dni, aby się odważyć. to nie może być AŻ takie trudne 🙂

  • Dorota Czopyk

    Dzięki! Kilku pozycji nie znałam i z przyjemnością sięgnę po nie w 2017 roku!

    • Polecam 🙂 A jaki jest Twój typ roku?

      • Dorota Czopyk

        W tym roku przeczytałam 65 książek i większość mi się bardzo podobała. Kilkanaście jest wartych szczególnej uwagi: „Nic zwyczajnego” (biografia Szymborskiej), biografia Chotomskiej i „Uparte Serce” (biografia Poświatowskiej), „Mama Muminków” (biografia Tove Johnson, „Beduinki na instagramie” (opowieść o Emiratach Arabskich), „Sekretne życie drzew”, „Minimalizm po polsku”, „Wilki”, „Miasto Archipelag”, „Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak”, „Zakonnice odchodzą powoli”, „Brudna robota”, oraz cztery zbiory reportaży Tochmana: „Bóg zapłać”, „Jakbyś jadła kamień”, „Eli, Eli”, „Dzisiaj narysujemy śmierć”. Kilka (tych wpisujących się w ekostyl) udało mi się zrecenzować na blogu. 😉

        • 65 książek – to dopiero wynik! „Eli, Eli” mamy, mąż czytał. Mam ochotę na „Beduinki na Instagramie” i „Zakonnice odchodzą powoli”. Może 2017 przyniesie mi więcej czasu 😉

  • Filip Springer, czytałam wszystko co napisał do te pory, a o tej książce ciągle zapominam.

  • Mikrowyprawy i Duchologia polska – nie znałam, ale zapowiadają się bardzo ciekawie 😉

  • Mogę coś polecić? Przypadnie Ci do gustu Rewolucja energetyczna Popkiewicza. To książka pod wpływem której zmieniam swoje nawyki i mówię o tym innym. Polecam x 3